Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dwór Mieszczański. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dwór Mieszczański. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 sierpnia 2017

Miałem mieć wolne (1888)

Po ostatnich - aż nazbyt bogatych w obrazki dniach - plan był taki: żadnych zdjęć, żadnego zwiedzania, bo WOLNE MA BYĆ.

Niemniej jednak (tylko) na krótki spacer się wybrano, żeby zobaczyć co w Mieście słychać, widać i czuć.

A tam?! Jak widać wszystko po staremu.

Łapiąc skrawki światła...

...zanurzony w tłumie...

...przyglądałem się ludziom i kamieniom.

STWIERDZAM: wszystko w Mieście jest na swoim miejscu. W "Różach i Zen" nadal warto wypić kawę.

...a czas płynie.

Faunowie nadal grają na swych dudkach.
- KTO WIE GDZIE?!



niedziela, 22 maja 2016

Sabotaż czyli toruńska piramida 1/2 (1614)
















Leniwy spacer po mieście.
















...i naraz jak przeczucie taki oto obrazek:
















My na to nic: IDZIEMY dalej! Szerokie widoki nas cieszą.




























































Nadal nam się podobają stare wróble, takież mury i baszty... .







































Z należnym szacunkiem mijamy miejsce poświęcone gen. Zawackiej.
























Pocztówkowa uroda teatru kredyt na budowę którego obwarowany
był zastrzeżeniem, aby "nigdy nie zagrano tam sztuki polskiej" raduje
nas niepomiernie nie bacząc na to co będzie za chwilę.

















...i znowu drugie ostrzeżenie! We właściwy dla siebie sposób łezkę gołąb
uronił wyrażając swoje zdanie na temat tego co już zaraz, za chwilę
czyli jutro... .






















c.d.n.

piątek, 30 sierpnia 2013

Toruń - Przeżyjmy go jeszcze raz (1312)

Od czasu do czasu trzeba odczepić się od spraw bieżących i wrócić do źródeł, zobaczyć co w Mieście jest.
No musi być w "Obserwatorze" przecież toruńskim więcej Torunia. Stąd też dzisiaj przypomnienie paru
miejsc tak znanych, że aż kompletnie zapomnianych. Są, no przecież są, no nie uciekną przecież! ...i dlatego
na codzień takich miejsc się nie fotografuje.
- Znaczy się: nie fotografują inni.

Dzisiaj jest więc ten czas na pokazywanie w myśl hasła:
- Widzieliście? No, to zobaczcie jeszcze raz!

A przy okazji: ładnie widać dowody na tezę, że Toruń nie tylko gotykiem stoi, ale że i inne style można
znaleźć w nim.  Z łatwością. Jest wpadający najczęściej w oczy neogotyk, ale także i empire, klasycyzm
i secesja. A zachce się komu renesansu, to i ślady jego można odszukać z łatwością.
- Tuż za rogiem.

Pozdrawiam z Torunia.

*   *   *
Nadal grzeję się w cieple Fotografii wtedy zrobionej. Zgodnie ze zwyczajem, nie pokazuję palcem
dokładnie o którą chodzi. Też macie oczy oraz wrażliwość odpowiednio wyregulowaną! A co jeśli ktoś
nie może wyłowić tego najważniejszego obecnie dla mnie zdjęcia? No cóż, ma pecha... .
- Zwyczajnie.

Niechże więc walcząc z nim wpisze do wewnętrznej przeglądarki słowo: wernisaż.
- Będzie co oglądać! Wszak wiadomo, że wernisaże i tym podobne zgromadzenia ludzkie to jest to co
tygrysy lubią bardzo i najbardziej.
Ludzie na fotografii są ważni, a nawet najważniejsi.

*   *   *

Informacja prywatna

Дорогая А.! Дорогой П.!
Мне очень приятно что вы посещаете Польшу.
Желаю вам самых прекрасных приключений, множества интересующих
собутий и такого же количечества хороших впечатлений.
- Будем рады вас видеть в Торуню!

 



czwartek, 1 marca 2012

Dla Andrzeja 1/2 (839)

To niewiarygodne, ale Andrzej nigdy nie był w Polsce!

Co więcej mimo, że Toruń to centrum Wszechświata o naszym mieście dowiedział
się zupełnie niedawno a bardzo przypadkowo. Z tego co zdążyłem się zorientować,
na pewno uważnie przeczytał w Internecie wszystko co na temat najpiękniejszego
miasta na świecie zostało zamieszczone.

No to po znajomości podrzucam mu jeszcze parę zdjęć przed chwilą zrobionych.
- Niech ma (je) za swoje!



Wiedząc o tym, że liczy się pierwsze wrażenie dzisiaj pokazuję Toruń dla turystów.
Nie będę przecież na samym wstępie, we własne gniazdo... tak przy gościu.



Jutro jak będzie mi się chciało to może jeszcze coś z tych pocztówek podrzucę,
- Może.

(...)

Po namyśle postanowiłem jednak dodać coś dla równowagi.
Spacerując po bulwarze znalazłem tego ledwo widocznego grafita.



I swoją przewrotnością sprawił mi radość on.
- Czym się entuzjastycznie dzielę.

Podziel się