czwartek, 12 lutego 2026
czwartek, 9 maja 2019
piątek, 28 września 2018
Nad rozlewiskiem: PRZEDJESIEŃ 2/2 (2024)
- Kładowcy i motocykliści terenowi tu byli!
Coś mi się zdaje, że doskonale wiadomo kto rozjeżdża Przyrodę ino woli załatwienia problemu brak.
Na pewno jest to stwierdzenie krzywdzące i ogólnie to nie mam racji. Złota zasada przecież mówi, że ten ma rację kto ma złoto.
- Można kupić w antyramie, format wystawowy.
Autor:
Obserwator Toruński
o
05:42
0
komentarze
Etykiety: czapla biała, Janusz, Luna, łabędzie, rozlewisko, rybołów, Wisła, żuraw
niedziela, 28 maja 2017
W krainie szęśliwości (1814)
- No i na tym się moje arkadie kończą.
- Tak i tak, jedziem na przyrodę i to od razu a bez możliwości wykręcenia się!
Krótkie ogarnięcie się i jeszcze tylko tuż przed wyjazdem (nie wiadomo po co) pytanie kontrolne:
...ale czy tam będzie to, to i tamto?! ...i na dodatek jeszcze żurawie?
- Będzie będzie, jak nie tym to następnym razem! Jedziemy na razie na próbę. Chcemy żebyście sami zobaczyli to co nam jest doskonale znajome.
Autor:
Obserwator Toruński
o
05:04
0
komentarze
Etykiety: Agroturystyka "Arkadia" - Linowiec 23, bocian, cisza, czapla, pejzaż, sarna, spokój, woj. kuj.-pom., żuraw
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
Impresje białowieskie (1308)
Siedziała posągowa i nieporuszona. Patrzyła gdzieś w dal.
ON niespodziewanie wynurzył się z za krzaków oddzielających od łąki. Zaskoczenie było obopólne. Co ja
się w zeszłym roku za Nim nie nabiegałem po łąkach! A ten tu stoi sobie i nawet na mnie nie zwraca uwagi.
I bardzo dobrze i ucieszyło mnie to.
Tamte tylko spojrzały na siebie porozumiewawczo. I w nogi... .
Znaczy się w skrzydła, czyli dały w pióóóóóóraaaaa.
I tyle je widziałem.
Brązowy spojrzał na mnie bykiem. pomyślałem: ot i kawałek przyrody prawdziwie wiejskiej. Upewniwszy
się że na solidnym łańcuchu zamocowanym on jest spojrzałem mu głęboko o w oczy. I spotkałem się ze
zrozumieniem. Przestał ogonem kręcić młyna... .
A dziki wróbel trwał nieporuszony, nie miał czego się strachać: orlików (tych krzykliwych) tym razem około
wieży nie było zupełnie. No to pedały w garść i choduuuuu! Gorąco nad wyraz.
Tuż przed Białowieżą znajomy widok: "Żebra Żubra" nadal połamane, ale według sympatycznego
naukowca ponoć faktycznie coś tam się dzieje.
A swoją drogą ten Ośrodek Ekologiczny około Białowieży bardzo podobnym do naszego Muzeum
Przyrodniczego jest. Tylko kto z Torunian (nie wspominając o ludach innych) wie gdzie jest to Muzeum?
Kto widział kompletnie niepromowaną przez nich stałą wystawę? (Ach ten wypchany niedźwiedź, cóż
za potępiający wzrok ma nadęta szyja żyrafy... . A te szkielety jak żywe są. I motyli moc jest tam!)
- Nawet Aleksander Hagge (proszę poszukać o Nim na witrynie OT!) nie zauważył tego Muzeum!
W drodze powrotnej sama Ona mignęła mi na drodze.
- Jak żywa zjawa, ledwie siatkówka i matryca zdążyły ją utrwalić... .
A ta puchato trwała.
Mimo, że cała w piórkach to spiżowa.
Pięknie, tym dojrzałem latem było.


Autor:
Obserwator Toruński
o
05:17
3
komentarze
Etykiety: Białowieża, dzik, jaskółka, jeleń, Ośrodek Edukacji Ekologicznej, Puszcza Białowieska, sarna, żubr, żuraw, żurawie
Podziel się





























































