Pokazywanie postów oznaczonych etykietą "Nasze Stawy". Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą "Nasze Stawy". Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 kwietnia 2017

NASZE STAWY: Wiosenny przegląd 1/2 (1793)

Korzystając ze stosownej chwili udano się na wiosenny przegląd "Naszych Stawów" które przekornie (nawet wśród Przyjaciół!) nazywane są "Stawami Mokrzańskimi". ...że niby od osiedla Mokre na którym one wody królują.

Tym razem nie wykłócając się o pryncypia skupiono się na tym co rośnie i pływa.


Ponieważ pora była mało stosowna na ptactwo niebieskie (gdzieś se odleciało) obiektyw spojrzał na to co przed nim nie mogło uciec.
- I utrwalił.

A oto rezultaty z których jeden szczególnie sobie cenię.
- A może nawet i dwa?

A dlaczegóż to jestem dzisiaj aż tak wybaczający dla bliźnich? Ano (w tym czasie gdym był złożony niemocą przeziebieniową) Oni wzięli się i posprzątali "Nasze Stawy". Dawniej nazywało się to czyn społeczny, dzisiaj taka aktywność podpada pod wolontariat.

Ten rodzaj wolontariatu ma szczególnie szlachetny charakter: za niego medali nie dadzą, w blasku fleszów nikt nie będzie ściskał rączek ani padał do nóżek.

Po prostu dobra robota została wykonana i tylko świadomość tego oraz dobre słowo jest zapłatą.
- Chwała tym którym się chce!






niedziela, 28 sierpnia 2016

Wyjątki się nie liczą (1666)
















Napełniany wrażeniami przemieszczam się między "Naszymi Stawami"
a Miastem.

























Kątem oka zauważam, że Prezes nadal tu mieszka! Nie mam czasu aby
się tym tematem (człowiekiem?) zajmować. Mam przecież ważniejsze
sprawy na głowie.
















 Na kolejne pokazy szybko spieszę się!























Dobrze jest nam w tym Toruniu!
- Co prawda to nie wszystkim, ale to są wyjątki,
a one - jak to wyjątki - się nie liczą.

niedziela, 21 sierpnia 2016

Wróblowe stawy (1663)
















Coś tam się na "Stawach" porobiło, na głowie stanęło. Zamiast kaczek
oraz mew i innych kurek wodnych - które nadal tu licznie obecne są
-
główną rolę zaczynają odgrywać wróble! I to jak!

Dowody na zgłoszone twierdzenia zamieszczam na szybko poniżej.
...albowiem dzisiaj mi się spieszy.
Bardzo.



 


 



 

 




wtorek, 5 maja 2015

Ekscytująca fanaberia (1546)
















Na tle realnych problemów które się pojawiły dzisiejszy post jawi
się jako fanaberia, trudna do usprawiedliwienia.

Mając siły i żeby się jednak zdjęcia nie zakurzyły leżąc gdzieś na
dysku poddaję je pod rozwagę P.T. Obserwatorów.
- I ku Ich uciesze.

A dzisiaj rzecz w notce idzie o "Naszych Stawach". W jej tle
pojawiła się inicjatywa przywołania do powszechnej świadomości
(po zglajchszaltowaniu Inicjatywy Obywatelskiej "Nasze Stawy")
istnienie tego niezwykłego miejsca.

No to ja po mojemu o nich opowiem. Feralną drogę ZBUDOWANO.
Jak było do przewidzenia urżnęła ona kawał "Naszych Stawów"
i prawie całkiem zalała asfaltem i betonem "Naszą  Łączkę" .
- Aby nie było gadania, że ona nieważna była jest parę pięknych
dowodów na jej byłe istnienie.

Trasa Tranzytowa (mylnie nazywana "średnicową"!) jeszcze nie
oddana do użytku, ale już w fazie końcowej. Tyle smutków.

Krzepiącym jest pojawienie się nowej pary łabędzi. Gniazda jeszcze
 nie mają, luzem pływają ale może, może doczekają się potomstwa.

Na razie pojawiła się (póki co bezpotomna) kokoszka
wodna oraz wyprowadzające legi dwie pary krzyżówek
i jedna łyska. I są na to dowody.

Uwaga! Niektórzy zaczęli nagminnie używać nazwy
Stawy Mokrzańskie. Niby że na Mokrem to Mokrzańskie... .
Lipa w paczkach i tyle! Żadne tam Mokrzańskie. Nic się nie
zmieniło - one nadal są nasze: "Nasze Stawy".

PS. Dzisiejszego posta proszę czytać powoli, dokładnie i z należnym
szacunkiem. Nie wiadomo - oj nie wiadomo! - kiedy następny 
wpis ze zdjęciami się pojawi. 
- A póki co: cieszmy się tym co jest.












Podziel się