Pokazywanie postów oznaczonych etykietą katedra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą katedra. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 lipca 2022

Dzień 06: Wurzen - Wurzen 00 km (2262)

Poranne ablucje, pakowanie się i o 10-tej przeniosłem się do sąsiedniego mieszkania czyli do domu wietnamskiej rodziny.
- Zostałem tam zaproszony na dzisiejszy nocleg. 

Noc w herberdze przebiegła spokojnie, ale czuję jak bardzo potrzeba mi tego kolejnego dnia, niedzielnego wypoczynku.

Po zdaniu kluczy od schroniska, przestawieniu roweru i przeniesieniu bagaży na nowe miejsce pogalopowałem do katedry. Msza była piękna!

Celebrację uświetniły potężne dźwięki organów oraz chór. Wspaniała akustyka katedry, podniosłe pieśni rekompensowały mi brak rozumienia wygłaszanych kwestii.

Niemniej jednak msza była dziwna, bo dwuczęściowa. Po pierwszej części pastor wyszedł i pożegnał kilkunastu ludzi którzy wyszli. Potem wrócił i kontynuował nabożeństwo. Najważniejszym akcentem była komunia pod dwoma postaciami. Opłatek wydawano do ręki. Wino wydawano w malutkich szklaneczkach.
 

Po zakończeniu obydwu części mszy pastor wyszedł i żegnał się ściskając serdecznie rękę każdego parafianina. Z prawej strony stał kwestor zbierający datki do okrągłej słomianej miseczki. W pewnym momencie pojawił się młody człowiek który został oddelegowany do przystawienia mi pieczątki w kredenciale.
  
Podczas posiłku u wietnamskiej rodziny nie udało mi się uzyskać przepisu na przepyszne danie mięsne które zostało zaserwowane w dwóch postaciach. Okazało się, że jest to twórczość kulinarna Mamy która nigdy nie została zapisana.

Po posiłku szybko schowałem się na poddasze. Pokoik był wyjątkowo schludny, czyściutki i zadbany. To miejsce sprzyjało prawdziwemu odpoczynkowi. Byłem tak zmęczony, że obiecałem sobie nie wykonywać żadnego nadmiarowego ruchu. Wliczałem w to nawet chodzenie po schodach.

Czas upływał mi także na mozolnym podsumowaniu dotychczas przemierzonej Drogi.

Pierwsza liczba dotyczy planowanej ilości kilometrów a druga to faktycznie przejechane odległości.


01 wt: Toruń - Zgorzelec              (0/0)
02 śr: Zgorzelec - Bautzen           54/82
03 cz: Bautzen - Königsbrück      44/88
04 pt: Königsbrück - Strehla        52/64
05 sb: Strela - Wurzen                  42/46
06 nd Wurzen - Wurzen (00) = 280 km

Zaplanowano też Drogę przez Niemcy co około 50 km.

07 pn Wurzen - Lutzen         50km
08 wt Lutzen - Bad Sulza     53km
09 śr Bad Sulza - Erfurt       50km
10 cz Erfurt - Eisenach        56km
11 pt Eisenach - Vacha        33km

Z Wurzen do Vacha czyli do końca Drogi Ekumenicznej zostało jeszcze 241 km.

Skołowany ustalaniem minionych faktów i planowaniem przyszłych poszedłem na kebaba. Pół godziny potem zostałem zaproszony na kolację. Z jedzenia nie skorzystałem, ale była końcowa rozmowa. Wymieniliśmy się adresami, obiecałem wysłać kartkę z ostatniego dnia kolejnego etapu mojej pielgrzymki.

sobota, 30 maja 2020

Pojedynczo "Skołowany" - Wyprawa poranna 1/2 (2152)

Jeszcze parę dni wcześniej był chytry plan żeby pojechać w TEN dzień do Grudziądza. No jeśli jest TAKA okazja, to przecież trzeba by coś ekstra, specjalnego i tak dalej. Po wystawieniu nosa za próg okazało się, że wicher duje i to niemiłosiernie.

W związku z powyższym mała korekta planu (He! He! O 50 %!) i postanowiono, że trasa wokół Jeziora Chełmżyńskiego to jak na te warunki dobra opcja jest. Tak więc zgodnie z sugestią: WYRUSZYŁEM - ODKRYŁEM I... DZIELĘ SIĘ!

Po drodze (Sławkowo?) zdziwiono się niepomiernie. Do tego autobusu aby oddać honorowo krew czekało kilkanaście osób... .

Rower w plenerze na tle faceliowego pola.

Aby ktoś nie posądził mnie o posiadanie wiedzy na temat tak specjalistycznej (a miododajnej!) rośliny uprzejmie uchylam rąbka tajemnicy, że została ona zidentyfikowana programowo.

Program nazywa się LENS, albo jak kto woli OBIEKTYW. Jak na takie małe coś działa rewelacyjnie! Rozpoznaje budynki, rośliny i coś tam, coś tam jeszcze.

Ponieważ pokazana chata jest doskonale znana "Skołowanym" nie ma potrzeby się o niej rozwodzić.

Dla innych obserwatorów "Obserwatora" informacja na ten temat znajduje się tutaj.

Przejeżdżając przez Zalesie i na pomost nie zajrzeć?! No to się zajrzało - nie po raz pierwszy zresztą.

W końcu piękna Chełmża. Hm! Czy użyto tego słowa mówiąc o każdym jej zakamarku?!

Oj tam, oj tam! Panoramę piękną to miasteczko ma z katedrą w roli głównej. I pomost równie atrakcyjny nawet nocą... . "Skołowani" coś na ten temat wiedzą.




PS. Czujny obserwator "Obserwatora" spoglądając na mapkę niewątpliwie może zauważyć, że powrót najprostszy nie był.... . Przez Barbarkę i Przysiek się mi pojechało, aby (wzorem starożytnych Indian) po własnych śladach do domu nie wracać. 

sobota, 4 lutego 2017

Włocławek 2/4 - Katedra (1753)


Teraz już można ujawnić: na spotkanie z cudami katedry gotyckiej, po detal architektoniczny tamże się jechało.


Wiedząc o bogactwie katedry na uwiecznienie którego długich dni by nie starczyło, zaplanowano obecną wizytę jako studyjną czyli wyrażając się mniej pompatycznie na zdjęcia próbne się pojechało.


No coby kontakty połapać, zorientować się co i jak. Uzbrojony w wiedzę z paru internetowych notek i tą wyniesioną z Google Street View wkroczono do miasta jak było we wczorajszym zapisie.


Aby nie było, że skąpię dzielę się tym co o katedrze każdy widzieć powinien.


Nie chce mi się przepisywać internetów stąd nie załączam żadnych dat ani faktów kierując jeno uwagę na istotny fakt jakim jest ozdobność tego cudu architektury. Nie to co po wojskowemu surowa w detale Katedra nasza czy Kościół Mariacki.










Z zewnątrz zachwyca także latarnia renesansowa! Tego stylu który i w Toruniu napotkać można, ale na którego nadmiar nie cierpimy. Jednakże nie tylko po zewnętrzny detal się tutaj przyjechało! ...ale o tym już jutro.
- JUTRO!











czwartek, 10 października 2013

Przygaszone światła Festiwalu Skyway 3/3 (1341)

Zobaczyć Skyway w dzień!
Bez tego czarowania światłem, bez tłumów ludzi, bez tego całego zgiełku.
I chociaż było bardziej zwykle, bardziej codziennie to coś jednak z tego Święta Światła zostało.
- Słońce było łaskawe.




















































Podziel się