Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gotyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gotyk. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 lipca 2026

Kwidzyn 1/3 (2413)

Nie samym rowerem człowiek żyje! Czasem życie zmusza do użycia innego środka do przemieszczania się w czasie i przestrzeni. Tym bardziej, że zaproszono mnie - hołubiąc jako gościa serdecznego - do miasta Kwidzyn. A tam ZAMEK.

Dla mnie ta miejscowość składa się z kilkudziesięciu rond oraz przede wszystkim Zamku z przyległą Katedrą. Na nią akurat czasu nie starczyło, ale na Zamek i owszem, owszem!

Stąd na dziś mamy mury najprawdziwsze GOTYCKIE z drobnymi renesansowymi przemurowaniami.

Niech przemówią obrazy.
- Proszę się delektować!



























wtorek, 19 maja 2026

Świątynia sztuki (2393)

Muzeum Piśmiennictwa i Drukarstwa w Grębocinie. Okazuje się, że po raz pierwszy odwiedziłem to miejsce w jego prapoczątkach czyli prawie 12 lat temu!  Aż nie chce mi się w to wierzyć, że czas tak szybko leci... . 

Wtedy to dowiedziałem się, o czcionce ANTYKWA TORUŃSKA na swój sposób idąc śladem za Muzeum 
zainteresowałem się nią. Czcionka ta doskonale nadaje się do akcydensów a także do... popularyzowania naszego Miasta (Tak!Tak!). W końcu nie każde miasto ma własną czcionkę.

Ciekawe czy MO w Toruniu czyli Muzeum Okręgowe uwzględnia jej istnienie? Może jestem niesprawiedliwy, ale jak dotąd nie zauważyłem ich specjalnych wysiłków w tym kierunku.


A cóż to pokusiło mnie aby
Muzeum Piśmiennictwa i Drukarstwa
w
Grębocinie
jeszcze przed Nocą Muzeów odwiedzić!? Odpowiedź jest
prosta: wnuczki. Trzeba dbać o tą przyszłość narodu ;-) i pokazywać im
także wartościowe miejsca.


A swoją drogą.... porządną robotę zrobił Michał Kadlec publikując na blogu PO TORUNIU solidnie opracowany materiał o Muzeum. 

Można tu indywidualnie i zbiorowo wziąć udział w warsztatach. Czeka kreślenie gęsim piórem czy wyrabianie papieru czerpanego.

Warto tu przyjść już chociażby dla wysmakowanych wnętrz i prezentowanych przedmiotów (...). 

Niezwykły jest klimat tego miejsca!



Zwolniony w konieczności przepisywania internetów mogłem wziąć aktywny udział w zajęciach.

Wyrabiało się więc papier czerpany.

Po odciśnięciu i wysuszeniu okazało się, że wyszła mi sporej grubości bibułka. Pytanie kontrolne do młodzieży: co to jest ta bibułka i do czego kiedyś służyła a i jeszcze dziś może służyć?!

A przy okazji info dla zainteresowanych: jeśli ktoś chce zobaczyć jak wygląda 100 tysięcy złotych w banknotach (starannie pocięte ścinki uformowane na kształt cegły) to w Muzeum zostanie mu to pokazane. Tu są widoczne te kolorowe  drobinki. 














Jeżeli czegoś żałuję to brak możliwości zapoznania się z ofertą sklepu. Trzeba jednak było pilnie uwzględnić wytrzymałość nawet tak doskonale wychowanych dzieci, która ma jednak swoje granice :-)

Trzeba więc będzie tu jeszcze raz wpaść w odwiedziny z wizytą.

Każdy widzi, że na certyfikacie złożono mi gratulacje właśnie czcionką Antykwa Toruńska.




UWAGA: Zdjęcia do tej notki są autorstwa p. Bogny Niklas a za ich opracowanie odpowiada OT.

sobota, 9 grudnia 2023

Bardzo Wesołych Świąt życzę! (2306)

W takim mieście jak Toruń należy co jakiś czas bywać. Już choćby dlatego aby poczuć oddech wielkiego miasta.
- Bydgoszczanie przybywajcie!

My - to panie - na tych peryferyjnych Koniuchach żyjem se skromnie, na obrzeżu wielkich spraw w Toruniu dziejących się.

A tam dopiero jest życie! Głośne, kolorowe, pełne wibracji. Pachnące kiełbaskami i smalcem ze skwarkami.
 
No i zwaliło się na Rynek Starego Miasta  narodu co niemiara! (?)

...można było nie tylko pooglądać, ale i spokojnie pogadać.

Koła się kręciły, santaklausy póki co akurat miały przerwę czekając na spragnionych zabawy klientów. .

Stareńki Pixel Cztery dawał radę mimo, że w biegu i przelocie na tym jarmarku byliśmy.

Zamyślona  Mary Goes Round też czekała na swój moment chwały.

W końcu ostatnie spojrzenie na dynio-karocę - jakoś nie miałem ochoty w jej wnętrzu zrobić sobie selfie... . 

Poszliśmy śpiesznie dalej.

Wszak wielka sztuka na nas czekała. 

Aleją gmerków (cóż za dostojna nazwa!) do Pałacu Dąbskich prawie po nocy zmierzano. I tam właśnie ulegliśmy (niczym jakiś Kopernik Mikołaj) czarowi sztuki współczesnej!

No tak, wiem to niestosowne aby takie miejsce w takim kontekście pokazywać. Niemniej jednak przypominam: Toruń nie tylko szczątkowym romanizmem czy rozpasanym gotykiem, albo też innym nowoczesnym modernizmem słynie! 

...aleć poraziły mnie po malarsku sterylnością  oraz zachwyciły mnie swym niespodziewanym ukazaniem się szczegóły zrobione z Op-Art'u! A zdarzyło się to w Pałacu Dąbskich. Tak, właśnie tym z przepyszną barokowo zdobioną stiukami fasadą. 

Uwaga! Jeśli ktoś myśli, że potrafi fotografować to niech tą fasadę uwieczni. Światło dla niej znaleźć jest łatwo ale... opracować dla tego obiektu odpowiednio zrównoważoną kompozycję to jest dopiero wyzwanie! 

A potem - gdy wdrapano się na czwarte piętro - był koncert!

Odbył się z cyklu "Jazz w Pałacu". Grał "Mike Parker Quartet:" z Krakowa. Czwarte piętro, za mała sala, duże zapełnienie dynamicznymi dźwiękami. Tak głośnymi, że aż. W miarę jak czas upływał wchodziliśmy w tworzoną energetycznie atmosferę. Na tym przykładzie widać czym grozi wychodzenie poza znane sytuacje muzyczne!

To nie był cudownie romantyczny Zbigniew Namysłowski (rok temu odszedł!) czy żartobliwy Jan Ptaszyn! To była nieharmoniczna erupcja dźwięków zrozumienie której na początku przychodziło z trudem. ...ale potem już poszłoooooo! Dwa bisy wyrwały mnie z tego zanurzenia się. Porwanie nas w świat pełen wirtuozowskich solówek, czy zaskakujących w swym braku popularnie ujmowanej muzyczności fraz to dopiero było przeżycie! Mimo wszystko płyty nie kupiliśmy a na następny koncert obiecujemy się wybrać na coś bardziej klasycznego.
- Piąta pana Ludwiga! - zabrzmiała życzliwa podpowiedź Przyjaciela.
Na takie dictum założyłem słuchawki.

PS. Niezależnie od innych wrażeń estetycznych pobranych z tak licznych dziedzin wielkiej sztuki którymi zostałem trafiony był jeszcze kolejny rodzynek: odkryta w gotyckiej wnęce ceramiczna rzeźba p. Dariusza Przewięźlikowskiego!

Ciekawi mnie, czy ktoś pokusił się o zinwentaryzowanie wszystkich jego prac w Toruniu! Mam na to wielką ochotę, ale przecież sam nie mogę wszystkiego robić! A może ktoś już to zrobił i udostępnił szerokiej publiczności?!

Podziel się