Pokazywanie postów oznaczonych etykietą działka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą działka. Pokaż wszystkie posty
sobota, 6 kwietnia 2019
Przebudzenie (2060)
Autor:
Obserwator Toruński
o
06:57
0
komentarze
Etykiety: działka, kwiatki, sprzatanie, wiosna
niedziela, 31 lipca 2016
Świerszczyk i trzmiel 2/2 (1653)
Chociaż głos gruby melodii nuty
Zna świerszczyk dobrze, wszak była jego
Resztę rozpoznał już w pół minuty
Tylko skąd w radiu jest? ...i dlaczego?!
Nie myślał wiele, skrzypki spakował
Znalazł siedzibę radia na mapie
No i czym prędzej tam powędrował
W górę łodyżki maku się drapie
Nikt nie chciał świerszcza tłumaczeń słuchać
Przecież łąkowym był listonoszem
I tylko mała zielona mucha
Dała w słów jego wiarę po trosze
Trzmiel się zaśmiewał aż do rozpuku
Kto jego talent chciał kwestionować?
I przy sędziwym, wysokim buku
Dla swych przyjaciół jął koncertować
Świerszcz się zasępił, skrzypki odłożył
Boć dla publiki przecież nie grywał
- Niech trzmiel piosenki swe sam ułoży!
Ta sytuacja jest sprawiedliwa
Póki się dało trzmiel piosnki śpiewał
Które od świerszcza wcześniej zasłyszał
Lecz coraz więcej problemów miewał
W końcu na scenie zapadła cisza
Nowych piosenek chciała publika
Trzmiel w ciszy dłużej nie mógł usiedzieć
Strzepnął "na niby" kurz z kaftanika
- Cóż, trzeba będzie prawdę powiedzieć!
Sami przyznacie, piękne piosenki
śpiewałem dla was w wieczorów porę
Lecz tych melodii przecudne dźwięki
Nie ja stworzyłem, nie jam autorem
Po czym poleciał hen do świerszczyka
Mimo, że była pora obiadu
I on rozgłosu bardzo unikał
Musiał udzielić kilku wywiadów
Nie zechciał jednak zastąpić trzmiela
By koncertować gdzieś na estradzie
Wolał jak dawniej grać co niedziela
Dla swych przyjaciół, na łące, w sadzie
Bo chociaż może to niepojęte
Na łąki brzegu, wśród bujnej trawy
Może ktoś mieszkać z wielkim talentem
I nie korzystać z tego dla sławy!
sobota, 30 lipca 2016
Świerszczyk i trzmiel 1/2 (1652)
Mieszkał na łące świerszcz muzykalny
W niewielkiej chatce, z rodzinką małą
Choć talent spory miał, niebanalny
Zdobyć się sławy mu nie udało
Maleńkie skrzypce miał, smyczek mały
I nut zeszyty grube, spisane
Gdy tylko rączki grać zaczynały
To dały radę kończyć nad ranem
Łąka mieszkaniem jest dla muzyków
Słychać ich zwykle najpiękniej w lecie
Grajków, śpiewaków jest tu bez liku
Orkiestr, solistów i jakich chcecie
Orkiestr, solistów i jakich chcecie
Lecz poza nimi inne zadania
Musi wykonać ktoś na tej łące
Ktoś jest potrzebny do gotowania
Ktoś wyprać musi, ktoś zostać gońcem
A świerszcz roznosił listy i paczki
Zwykłe, czasami też polecone
Toteż weselił polne robaczki
Gdy je odwiedzał domek za domkiem
Kiedy nad łąką mrok już zapadał
Koncertowały żaby w szuwarach
Świerszczyk skrzypeczki swoje rozkładał
Nowych melodii dobyć się starał
Raz obok domu tego świerszczyka
Trzmiel operowy leciał na skróty
A choć spóźniony szybko pomykał
To się zatrzymał na pół minuty
Wpadła mu w ucho melodia nowa
Do niej zaśpiewa swą piękną rolę
Czym prędzej adres świerszczyka schował
- Teraz zostanę wszystkich idolem
Jak mógł przewidzieć tak też się stało
Nie cichły długo gromkie owacje
Publice piosnek było wciąż mało
Że świerszcz gra pięknie - w tym trzmiel miał rację
Posłuchał jeszcze, raz drugi, trzeci
Melodii świerszcza na skrzypcach granych
Deszcz kwiatów w stronę sceny już leci
Gdy na niej śpiewa trzmiel dosyć cwany
Pewnej deszczowej, chłodnej niedzieli
Świerszcz krople rosy na obiad zjadał
Naraz usłyszał śpiew gruby, trzmieli
W owadzim radiu ktoś koncert nadał
cdn.
sobota, 26 grudnia 2015
Korespondencja w sprawie "Sprzedawcy liczb losowych" (1575)
przez mnie Pańskich opowiadań. Tym utworem jest
"Sprzedawca
liczb losowych" . W tym utworze
znalazłem wszystko to co tak podoba
mi się w Pańskiej twórczości.
Teraz chciałbym je pokazać moim przyjaciołom.
Zależy
mi na tym aby towarzyszyła temu bardziej szczególna oprawa.
- Ten utwór zasługuje na to!
- Ten utwór zasługuje na to!
Krótko mówić: proszę
aby Pan napisał chociaż parę słów tytułem wstępu.
Mamy sobotę
wieczór, więc proszę się nie dziwić, że jestem
w marzycielskim
nastroju.
Z wyrazami szacunku
Obserwator Toruński
Z wyrazami szacunku
Obserwator Toruński
* * *
Szanowni Państwo,
Szanowni Państwo,
Chociaż nie znam języka
polskiego, przy pomocy Googla zrealizowałem
swoje zamierzenie; mogę
zwrócić się do Was w języku Mickiewicza
i Słowackiego.
Tak, bardzo mi zależało na tym aby do moich polskich czytelników zwrócić
się właśnie w tym języku. Ostatecznie jest to język na który moje prace są
najczęściej tłumaczone, także i przez Obserwatora Toruńskiego. Cieszę się,
że wybrał do udostępnienia właśnie to opowiadanie! To jest jedna z tych krótkich
Tak, bardzo mi zależało na tym aby do moich polskich czytelników zwrócić
się właśnie w tym języku. Ostatecznie jest to język na który moje prace są
najczęściej tłumaczone, także i przez Obserwatora Toruńskiego. Cieszę się,
że wybrał do udostępnienia właśnie to opowiadanie! To jest jedna z tych krótkich
historii w których chciałem zmieścić jak najwięcej
z mojego widzenia świata.
O tym jak wielką wagę przykładałem do
tego opowiadania jest fakt, że
pracowałem nad nim trzy lata.
...a teraz cieszę się,
że po przetłumaczeniu na polski trafia do Was!
Pozdrawiam polskich
Czytelników
Leonid Kaganow
Leonid Kaganow
* * *
Marzenia się spełniają!
Dziękuję Panu za życzliwe słowa. Myślę, że w niedługim
czasie
Pańskie opowiadanie wraz ze słowem wstępnym pokaże się na
ekranie
"Obserwatora Toruńskiego". Traktuję je jako mój
bożonarodzeniowy prezent
dla moich internetowych przyjaciół.
Pozdrawiam serdecznie
Obserwator Toruński
PS. Mam nadzieję, że
przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia i u Pana
postępują
sprawnie. U nas wszystko jest zapięte na ostatni guzik. Jest
wszystko
co powinno być: prawdziwa choinka, kutia,
bigos, makowiec, karp w galarecie
i keks. O świeczki na choinkę (o które nawet i u nas trudno!) nie
musimy się
martwić,bo zostały nam jeszcze z zeszłego roku.
martwić,bo zostały nam jeszcze z zeszłego roku.
Proszę przyjąć serdeczne życzenia
i od nas:
Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia!
Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia!
O.T.
Autor:
Obserwator Toruński
o
19:38
0
komentarze
Etykiety: dacza, dąb, działka, język polski, język rosyjski, Leonid Kaganow, muzyka, opowiadanie, tłumaczenie
niedziela, 25 października 2015
Jesienna włóczęga (1563)
Było się tu i ówdzie przy okazji jednym okiem jesień rejestrując.
A com widział P.T. Obserwatorom pokazuję.


Autor:
Obserwator Toruński
o
05:06
0
komentarze
Etykiety: Chełmińskie Przedmieście, chmury. liść, czajjki, czajka, Drwęca, działka, jesień
sobota, 24 października 2015
Żeby się lato nie zmarnowało! (1562)
19 września 2015 zakończyło się lato. Mało mi z niego zostało.
Dowodem, że brałem w nim udział jest te parę zdjęć. Niechaj
wszystkie razem, albo chociażby któreś z nich zaświadczy, że
nie stracono tego czasu nadaremnie.
Autor:
Obserwator Toruński
o
05:58
0
komentarze
Etykiety: działka, hamak, kasztanowiec, kwiaty, malwa, róża, zmierzch
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Podziel się















































