Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fajerwerki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fajerwerki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 stycznia 2022

Ekoterroryści i Dobrzy Ludzie w natarciu (2239)

DISCLAIMER; Nigdy nie strzelałem w Sylwestra, nie strzelam i nie będę strzelał!...ale.

Wraz ze Sylwestrem pojawia się mnóstwo apeli w dobrej wierze o to by NIE STRZELAĆ W SYLWESTRA. Otóż uważam, że strzelania w sylwestra jest jak najbardziej OK, jest w porządku i nikomu do tego, że jeden dzień w roku przez pół godziny będzie głośniej. Dlaczego?

1. Niby dlaczego większość ma się podporządkować hałaśliwej mniejszości? 

2. Kiedy psy szczekają przez 364 dni w roku nie dając spać to jest w porządku? A w dzień? Gdy psy wychowywane samotnie cierpią całymi dniami wyjąc, bo ich paniusia jest w pracy to jest dobrze? Komu?

3. Kiedy właściciele liczą gwiazdy gdy ich pies załatwia się na środku chodnika to jest OK?

4. Zastanawiająca jest ta obłuda ludzi, którzy swoje problemy usiłują przerzucić na innych. Jeden dzień w roku pies może cierpieć z nadmiaru hałasu? No to szanowny właścicielu psa spędź razem ze swoim zwierzakiem noc w lesie :-) No dobra, jest wariant lżejszy; można do cioci na wieś się wybrać. 

5. Za wyjątkową perfidność uznaję zaprzęgnięcie do tej akcji normalnych ludzi. Zwiedzeni chwytliwymi hasłami (vide: psy cierpią!) w dobrej wierze sprzyjają rozprzestrzenianiu się bzdur. I wtedy ci Dobrzy Ludzie emanują sentymentalną tandetą wskazując na zanik samodzielnego myślenia. Najgorsze jest to, że na dystrybucję takich obłudnych apeli dają się nabrać ludzie szlachetni, pełni dobrej woli. 

Pięć powodów dla których warto strzelać w Sylwestra:

1. Tradycja, tradycja i tradycja.  W ten (także) sposób okazujemy radość, ciesząc się nadchodzącego Nowego Roku.
 
2. To jest okazja do przeżyć estetycznych, tym cenniejszych że niezwykle ulotnych.

3. Wspaniała okazja do spotkania się ze znajomymi i nieznajomymi, sąsiadami i dawno nie widzianą rodziną.

4. Nieprawdą jest jakoby, że zwierzęta nie lubiły fajerwerków: jedne lubią a inne nie. Tak jak jeden pies zje sałatę a drugi będzie wybrzydzał :-) 

5. To jest piękna chińska tradycja, która w oczekiwaniu przybycia paru milionów mieszkańców Czung kuo warto aby była przyswojona. ...bo że oni do nas zajadą prędzej czy później to fakt!

Jeżeli do kogoś nie trafiają moje argumenty to proszę sobie poczytać tej jakże stronniczo napisanej wypowiedzi.
- Uprzejmie polecam.

PS. Potwierdzam jeszcze raz: nie strzelałem, nie strzelam i nie
zamierzam strzelać z fajerwerków! ...ale popatrzeć, posłuchać
i poprzeżywać?! Owszem, owszem.


niedziela, 7 stycznia 2018

Było, minęło! (1929)

Wrzaski i huki noworocznej nocy już minęły. Nawet Trzej Królowie obok niezauważenie przeszli.

Jakoś trudno pozbierać się na realne wejście w ten Nowy Rok... .

Może trzeba posiedzieć nieco w kącie?
- Może trzeba... .
- ...o ile się nie mylę!
- Na pewno.












niedziela, 18 września 2016

Igrzyska dla oczu zakończono! (1677)






















No zrzędziłem wczoraj, zrzędziłem! Stary jestem to mogę. Przynajmniej
tak mi się wydaje, że stary jestem, doświadczony bardzo i że dlatego
mogę gderać.

...ale jeśli sam nie będę wytykał to lokalni klakierzy tego nie zrobią.
















Oni muszą pilnować nakładów, zleceń z lokalnych urzędów, 
i odpowiednio radosnego imagu, aby ludzie chcieli ich gazety.
- Z naciskiem na "kupować" oraz "ich".






















W programie SkyWay'a wyczytano, że latanie powtórzą
więc z pewnym ociąganiem - w poczuciu obowiązku - ledwo
powłócząc z nieochoty nogami na zalecany, prawobrzeżny
SkyWay 2016 się udano.
- I nie pożałowałem!
















W trakcie imprezy przydarzyła mi się zabawna (?!) historyjka.
Znajomo umundurowany osobnik ni stąd ni zowąd spojrzał na
mnie. I wzrokiem swym niemym zadał mi krótkie pytanie:
podobno obywatel się nie boi?!






















Moja odpowiedź była jednoznaczna:
...ależ owszem owszem, czemu by nie!?
No bo, czemu by nie skoro wszystko jest takie piękne.
Oraz ładne. Wystarczy tylko mieć oczy szeroko zamknięte.
- I słusznie tymi oczami cieszyć się. 

















...do czego także i dzisiaj zaprasza się małych i dużych!




















UWAGA! Te osoby, które będą oglądały zdjęcia na miniaturkach oraz
te które będą nazbyt szybko prztykały klawiszami podczas oglądania
zostaną namierzone i napiętnowane. Z należytym szacunkiem dla obrazów
należy oglądać je!

W przeciwnym wypadku: osiołek przyratuszowy czeka.




































Odchodziłem z Wydarzenia spełniony, mając w oczach błyski i blaski.
- Igrzyska dla oczu zostały zakończone.

piątek, 9 września 2016

Były igrzyska świetlne (1671)
















Oczywiście, że były igrzyska! ...ale nie o te w Rio mi chodzi,
o toruńskich idzie rzecz. No poszło się na to Wydarzenie, no poszło!






















Pod Młynami Wiedzy (d. Richtera) oglądana rzecz się działa. Historię
Torunia nam na murze przedstawiono. Kiedy doszło do Kopernika
pewnie nie byłem odosobniony w tym odczuciu, że... .
- Zażenowanie to właściwe słowo.
















Wyglądało na to, że Mały Kazio dostał od kogoś Painta i projektor.
No i skoro się namęczył to sporej grupie tego wyroba wizualnego
pokazywano.
- Skoro za darmo oglądano*, no to naród oglądał!
















Powtarzam moją ulubioną frazę: Pan Artysta (jeżeli coś umie) może
nie takie fikołki robić! On żyje  z tego, że odstaje od reszty zwykłych
ludzi. Można i trzeba mu płacić jeśli jest zawodowcem. Ten nie był.
- Co zrobić z tymi co zapłacili amatorowi? Co im powiedzieć?!

















Druga część pokazu na Młynach Richtera też była oparta na zasadzie:
pobłyskać, pobłyskać i przestać.





My widze staliśmy na placyku nie wierząc własnym oczom.
- To tak można?!

Ten pokaz pokazał, że TAK..





















Proponuję, aby starzy górale zaczęli już zbierać chrust. Za rok w tym
samym miejscu rozpali się ognisko. Przebierze się ich za starych Indian
a oni niech wokół odtańczą krzesanego pod odpowiednio wydumanym
tytułem.
















Taniej wyjdzie, zapłaci się swoim, a ludzie i tak to kupią!
- Martwię się tylko, czy aby na pewno.






















Jakby co - to do myślenia koncepcyjnego - można obfitymi grantami
speców z UMK napędzić. W tym roku świetną (i świetlną!) promocję
dla Uczelni zrobili. Byłem oczarowany Panią Profesor.
- I za to wszystko - każdemu według zasług - siarczyście dziękuję!

















* Uprzejmie donoszę, że SkyWay kosztował 2,5 mln zł. Nie wiem ile dał Główny
   Sponsor, który przewłaszczył sobie nazwę SkyWay..

Podziel się