Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzika przyroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzika przyroda. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 kwietnia 2018

Dzień bażanta (1964)

Trzy razy w tygodniu snując się po toruńskim lewobrzeżu, w okolicach wału p.powodziowego czasami go spotykam.

Trochę więc się znamy, ale w zasadzie to on mnie ignoruje.

Co jakiś czas łypnie okiem raz i drugi! Udaje, że niby, że nie jest zainteresowany portretem! ...ale jednak swoje wiem, że jednak on chciałby by mu ten konterfekt zrobić.

Na bliższą odległość jednak nie dopuszcza!

Żadnego spoufalania się: brzmi przekaz gdy podczas mojego podchodzenia w jego pobliże on oddala się irytująco szybkim truchtem.
- No już taki on jest ten bażant.

sobota, 25 marca 2017

Dzikie sarny (1777)

Dzikość rodzimej przyrody czasami mnie przeraża! ..a było to tak.


Na spacer spokojny, na spacer się wybrano na błonie pod miastem.


One zobaczywszy mnie przybiegły ciekawe na nutę: "A kogo to przyniosło na nasze pole?!".


Poprzyglądawszy się i widząc mnie niegroźnego potruchtały dalej.




Nagle zobaczyły Innego Człowieka.


On szedł uzbrojony w dwa psy.


A sarny?! Jak nie ruszyły w ich kierunku z kopytek, jak nie pognały nieboraków... .


No nie powiem, że próbowały stratować psy, ale było coś koło tego. no ten tego: coś na ten kształt. Znaczy się psy zostały postraszone.
- Te ogary (gdyby to były ogary) to już na pewno nie pójdą w las!

Podziel się