Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wieża dla jerza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wieża dla jerza. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 sierpnia 2019

Co tam panie w Toruniu? (2092)

Że co słychać, że co widać?! Nudy panie, nudy: jak to na prowincji!

Jakieś niby-ławki na rynku Nowego Miasta urzędniki nam ponastawiali!  Siedzieć na tym nie idzie (ludzie myślą, że to rzeźby!), ale przynajmniej na niektórych z nich dzieciaki sobie wariują :-)

Z rzeczy pozytywnych to szpital krzyżacki nam odbudowują! Inwestor się pojawił i ruina od dziesiątków lat strasząca przy zamku wreszcie zaświeci odnowionym blaskiem.
- Ma się taką nadzieję.  

Odkryłem także nową (dla mnie!) wieżę dla jerzy. One już dwa tygodnie temu odleciały, ale może któraś para na wiosnę zdecyduje się skorzystać z tego luksusowego lokum.


Godny pochwały jest także zegar umieszczony na Magistracie.

Nie wiem natomiast co mam myśleć o zupełnie nowym Koperniku Mikołaju, który (zapewne ciemną nocką) nam się na murze objawił.
- Jakoś on tak dziwnie patrzy się!


piątek, 13 marca 2015

Spełnione marzenie (1525)
















Dawno, dawno temu czyli w czerwcu 2011 roku rozmarzyłem się na
temat wieży dla jerza. Chodziło o to by zmniejszyć populację meszek
i innych komarów w mieście. Dla dobra publicznego tak sobie marzyłem,
bo osobiście mi te jerze mało potrzebne są.

Osiedle na którym mieszkam szczyci się nie bez powodu nie tylko
bliskością miasta do którego na piechotę można chodzić. Mamy własne,
osobiste jerze (w tym roku jeszcze nie przyleciały) w ilości kilkunastu par,
które pod okapami bloków / kamienic pomieszkują.

Stało się to w dniach ostatnich, że z inicjatywy obywateli miasta naszego
na samych błoniach nadwiślańskich taka wieża dla niejednego jerza stanęła.
I mają postawionymi być jeszcze gdzieś i następne! A wszystko w ramach
budżetu partycypacyjnego, tfu! czyli obywatelskiego. 
- I to w dzień depresyjnie szary i pochmurny - cieszy.

Jakby co to mam jeszcze więcej publicznych marzeń, ale o tym już następną
razą - przy lepszej pogodzie - opowiem.

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Wieża dla jerzyków (1255)

Komarom i meszkom mówimy STOP?
Można, tylko trzeba zaprzęgnąć do tego przyrodę, zamiast chemicznych oprysków.
Pomóc w tym może niezwykły ptak: JERZYK.

Jest bardzo podobny do jaskółki i często z nią mylony.
Odróżnia go od niej ciemne ubarwienie i mocno sierpowate skrzydła.
Ma bardzo ciekawie zbudowane nogi: wszystkie cztery palce zwrócone są do przodu. Dzięki temu
dysponuje chwytnością pozwalającą zawisać na pionowych ścianach, ale nie może siedzieć na gałęzi.
Jerzyk po ziemi może tylko pełzać.

Większą część życia jerzyk spędza w locie. W powietrzu zbiera pożywienie i materiał na gniazdo, pije
krople deszczu, kopuluje i śpi, szybując z wiatrem na dużej wysokości (do 2,5 km). Może pozostawać
w locie bez przerwy przez 2 do 3 lat. Ląduje przede wszystkim podczas okresu lęgowego, budując
gniazdo i karmiąc pisklęta. Ponadto czasami odpoczywa, chwytając się pazurkami pionowej ściany skały
lub budynku. Jest jednym z najszybszych ptaków spotykanych w Europie, największe szybkości osiąga
w locie grupowym. W pogoni za zdobyczą osiąga prędkość 200 km/h.

Informacje podsumowujące:
Jeden jerzyk jest zdolny w ciągu dnia upolować 20 tysięcy komarów.
Jerzyki polują najczęściej wieczorami w dużych stadach wokół terenów lęgowych.

To są te podstawowe powody dla których warto zacząć myśleć o toruńskiej wieży dla jerzyków.
Gdzie indziej ten etap myślenia mają za sobą, a nawet powstała pierwsza realizacja.
- A jerzyki w Szczecinie to nawet można oglądać on-line.

*   *   *

RÓBMY SWOJE

A póki co z inicjatywy Pana Piotra powieszono pierwsze trzy budki: Toruń, osiedle "Univeristas".
- Jeszcze tam wrócę, nie tylko w sprawie ptaków.











Podziel się