Komarom i meszkom mówimy STOP?
Można, tylko trzeba zaprzęgnąć do tego przyrodę, zamiast chemicznych oprysków.
Pomóc w tym może niezwykły ptak: JERZYK.
Jest bardzo podobny do jaskółki i często z nią mylony.
Odróżnia go od niej ciemne ubarwienie i mocno sierpowate skrzydła.
Ma bardzo ciekawie zbudowane nogi: wszystkie cztery palce zwrócone są do przodu. Dzięki temu
dysponuje chwytnością pozwalającą zawisać na pionowych ścianach, ale nie może siedzieć na gałęzi.
Jerzyk po ziemi może tylko pełzać.
Większą część życia jerzyk spędza w locie. W powietrzu zbiera pożywienie
i materiał na gniazdo, pije
krople deszczu, kopuluje i śpi, szybując z
wiatrem na dużej wysokości (do 2,5 km). Może pozostawać
w locie bez
przerwy przez 2 do 3 lat. Ląduje przede wszystkim podczas okresu
lęgowego, budując
gniazdo i karmiąc pisklęta. Ponadto czasami odpoczywa,
chwytając się pazurkami pionowej ściany skały
lub budynku. Jest jednym z
najszybszych ptaków spotykanych w Europie, największe szybkości osiąga
w
locie grupowym. W pogoni za zdobyczą osiąga prędkość 200 km/h.
Informacje podsumowujące:
Jeden jerzyk jest zdolny w ciągu dnia upolować 20 tysięcy komarów.
Jerzyki polują najczęściej wieczorami w dużych stadach wokół terenów lęgowych.
To są te podstawowe powody dla których warto zacząć myśleć o toruńskiej wieży dla jerzyków.
Gdzie indziej ten etap myślenia mają za sobą, a nawet powstała pierwsza realizacja.
- A jerzyki w Szczecinie to nawet można oglądać on-line.
* * *
RÓBMY SWOJE
A póki co z inicjatywy Pana Piotra powieszono pierwsze trzy budki: Toruń, osiedle "Univeristas".
- Jeszcze tam wrócę, nie tylko w sprawie ptaków.






Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jerzyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jerzyk. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 10 czerwca 2013
Wieża dla jerzyków (1255)
Autor:
Obserwator Toruński
o
05:10
0
komentarze
Etykiety: jerzyk, ochrona przyrody, ptaki, Wieża dla jerza
piątek, 1 lipca 2011
Różne rodzaje szczęścia (630)
Przypadkowe szczęście
Siedziałem sobie na uboczu.
W trawie.
Patrzyłem na szpaka, a ten nie zwracał na mnie uwagi.
No to co raz mu z daleka szczękałem migawką.
Po którym razie coś mignęło w wizjerze.
Patrzę a to jerzyk.
I to w locie!
Żadne tam katalogowe cudo, ale jest!
Teraz już mój.
Na zawsze.
Negatywne szczęście
Jeden z moich znajomych powiedział, mi że on to ma negatywne szczęście.
- Jakież to negatywne jest to szczęście?! Dokładnie zapytałem.
...bo widzisz jest tak:
- Spadłem ze schodów więc mogłem się połamać a tylko się poobijałem!
- Przeziębiłem się okropnie - inny by miał już dawno zapalenie płuc, a ja tylko dwa tygodnie na zwolnieniu sobie byłem
- Raz na kwartał gram w totka za całe 3 złote - a ponieważ jestem zamożnym człowiekiem mógłbym grywać za całe 15 zeta. - Tylko poco skoro od lat wynik jest mi znany? Oszczędzam.

Szczęście ogrodnika
Chiński cesarz przechadzając się po ogródku z zadowoleniem gładził rzadką brodę.
A już myślałem, że będę musiał uciąć mu głowę!
Temu ogrodnikowi.
Na szczęście zdążył.

Te płaskie brzoskwinie mają taką jak chciałem malutką pestkę.
A przez to, że owoc jest płaski to sok nie kapie na me szaty jedwabne.
- Oj, ten ogrodnik to ma szczęście!
Autor:
Obserwator Toruński
o
05:40
0
komentarze
Etykiety: chińska brzoskwinia, jerzyk
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Podziel się
