Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stawy Mokrzańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stawy Mokrzańskie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Zapomniane "Nasze Stawy Mokrzańskie" (1660)
















Przyznaję się: zgrzeszyłem! ...brakiem pamięci o Nich,
niedostatkiem zdjęć w tym roku i ogólnym tematu
opuszczeniem.























Tymi archiwalnymi zdjęciami (maj ubiegłego roku) sytuację
chciałbym naprawić obiecując, że teraz to
już się naprawię
i polepszę w wiadomych zakresach.
















A póki co proszę przyjąć odpowiednie wyrazy.
...i zdjęcia do oglądania.














środa, 11 czerwca 2014

Król umarł! - Niech żyje król! (1348)

Informacje o tym, że Obserwator Toruński nie istnieje są mocno przesadzone.

Mimo wszystko JESTEM i nie dam Wam spokoju.
Póki co szeptem rozglądam się po okolicy.
Siedząc w krzakach czujnie nasłuchuję... .
- Mam o czym myśleć.





piątek, 18 stycznia 2013

Pilnując ogrodu (1129)

Chciałbym się uprzejmie zapytać co robią takie trofea jak te zaprezentowane na witrynie kolegi Aleksandra?
Z mojej wiedzy wynika, że (jak to w towarzystwie birdwatchera) one świadczą o tym że osobiście nic nie
widzę i nic nie słyszę. Mimo wszystko dobrze jest mi z tą niewiedzą, bo po prostu już nie muszę się na
wszystkim znać. Niech inni też sobie powystępują  w roli autorytetu.

A mi pozostaje przyjemna rola gratulanta, bo jakże by można się obyć bez przekazania tychże dobrych
wyrazów, gdy na "moim terenie" zarejestrowano czaplę siwą?! Nigdy o takim cudzie nad "Stawami"
nie słyszałem, takiego dziwa nie widziano tam. A przecież w tych trzcinach się bywa.
- Za mało widać.

Gratulację więc uroczyście składam!

Aby się nieco odkuć (wdzięczny za inspirację!) wybrałem się nad "Nasze Stawy" w nadziei, że może mi
się chociaz uda odnaleźć to gniazdo remiza?! I jak widać - chociaż nie bez strat własnych - cel został
osiągnięty.























Ostrzeżenie! Póki mocniejsze mrozy nie zapanują proszę nie potarzać tego ujęcia. Lód był miękki, stopy
zapadały się w niego niczym w glinę, a głęboki odcisk od razu napełniał się wodą.
- Wschodniego stawu nie dało się bezkarnie obejść... .

































Wesoło chlupiąc wracałem więc do domu gorzko przy tym rozmyślając o straconej (czytaj nie przez mnie
sfotografowanej) czapli siwej. Głowy jednak nie spuszczałem wracając powoli, bo to i gniazdo remiza
i sroka bez głowy wraz z jakimś ptaszkiem w tle (grubodziób?!) zostały jednak zarejestrowane.

I to harde trzymanie głowy wspaniale się opłaciło! ...bo tu naraz, kątem oka, w górze gdzieś, jakieś
drapieżne coś. Jastrząb?!
- Nie! Myszołów we własnej postaci: myszołów!























A przy okazji: namawiam każdego do konkurowania o lepsze, ciekawsze zdjęcia zrobione nad  
"Naszymi Stawami". Wiadomo dlaczego: niszczenie "Stawów" i ich okolic trwa od dawna
a przetarg na budowę drogi niszczącej to unikalne środowisko przyrodnicze został
niedawno rozstrzygnięty.
- Tylko patrzeć jak na teren wejdą buldożery, piły pójdą w ruch i poleje się beton... .

Utrwalajmy przyrodę: ona tak szybko odchodzi.

wtorek, 30 października 2012

"Nasze Stawy" jesienne (1049)


Ponoć klamka już zapadła... . 
W imieniu hotelarzy, babci klozetowej w Ratuszu,
automobilistów i tych paru firm co zarobią na tranzycie
przez miasto zniszczony zostanie jeden z najpiękniejszych  
(i najbardziej zaniedbanych) zielonych zakątków... .
- I (prawie) nikogo to w mieście nie zaboli.

"Nasze Stawy" - Cześć waszej pamięci!
Następnej jesieni nad "Stawami Mokrzańskimi" już nie
sfotografuję. Tym chętniej zapraszam do oglądania
tych paru fotografii.
- No i jest mi szkoda lata... .




czwartek, 5 lipca 2012

Zaproszenie (950)


Akcja Obywatelska "Ratujmy Nasze Stawy"
zaprasza na 15-minutowy, nieformalny i bezpłatny

Ż A B I_K O N C E R T
Wyjątkowo pięknie i specjalnie dla mieszkańców Torunia
zagrają, popływają i zaśpiewają

ŻABY MOKRZAŃSKIE

mieszkające w dwóch "Naszych Stawach" znajdujących się w Toruniu, dzielnica Mokre,
obok Urzędu Celnego – dojście od ul. Świętopełka, ul. Batorego lub ul. Grudziądzkiej
Uroczysty początek tego cyklu całodobowych koncertów trwających do końca lata

sobota, 7 lipca godz. 20-ta

W programie:

  • występy solowe żab różnych
  • walka na głosy przedstawicieli obydwu Stawów
  • żabi chór Stawu Lewego
  • cisza przyrodnicza
  • żabi chór Stawu Prawego
  • cisza w zachwyceniu
  • finałowy występ połączonych chórów z obydwu Stawów
  • cisza pełna szacunku dla Przyrody

Zasady zachowania się;

  • CAŁKOWITA CISZA. Podczas koncertu (jako, że jesteśmy w Świątyni Przyrody) obowiązuje
    bezwzględny spokój i cisza. Prosimy o potraktowanie tego zalecenia z najwyższą powagą. Po prostu
    słuchamy tak jak należy: w absolutnym milczeniu. Wymiana porozumiewawczych spojrzeń czy uwag
    (także) szeptem potraktowana zostanie jako naruszenie etykiety.

  • NIE KLASZCZEMY nawet porażeni wirtuozerią szczególnie udanych partii solowych lub chóralnych.
    Jesteśmy na Przyrodzie.

  • KARMIMY TYLKO ZMYSŁY, a nie kaczki! A już na pewno nie spleśniałym chlebem, który szkodzi
    ptakom. Zboże i surowe pokrojone na drobno warzywa dla ptactwa są najlepsze! Wzajemnie można
    częstować cukierkami. Ważne, aby w nieszeleszczących papierkach!

  • PORUSZANIE SIĘ I SIEDZENIE. Przychodzimy na koncert krokiem dostojnym i godnym. Można
    przynieść ze sobą składane krzesełko, koc lub fotel bujany. Za próby grilowania podczas koncertu grozi
    infamia. Kto poda takiej osobie rękę zostanie raz na zawsze wykluczony z naszego towarzystwa.

  • PAN TADEUSZ. Przyniesienie ze sobą "Pana Tadeusza" da nie tylko dobre świadectwo o naszej
    biblioteczce domowej. Odpowiednio elegancka zakładka winna wskazywać Księgę VIII, fragment
    zaczynający się od słów: "
    Po wieczerzy i Sędzia, i goście ze dworu
    wy
    chodzą na dziedziniec używać wieczoru".

  • INFORMACJA ZWROTNA. Każdy kto przeczytał tą informację jest uprzejmie proszony
    o umieszczenie jej na własnej stronie internetowej oraz serwisach Facebook, Tweeter i w innych
    mediach społecznościowych z
    LinkedIn włącznie. Można ten plakat własnym sumptem wyświetlić
    na gładkiej stronie kamienicy w środku miasta, lub bloku na Rubinkowie. Wskazane jest zamieścić na
    pierwszej stronie tak lokalnych jak i krajowych mediów. - Można też to info na domowej drukarce
    wydrukować i przed klatką schodową wywiesić jeśli inni jeszcze tego nie zrobili.
    I – proszę jeszcze – zadzwoń i zaproś przynajmniej 7 swoich przyjaciół!

Te 15 minutowe koncerty odbywają się codziennie, i ich program może ulegać zmianie.
Szczególnie uroczysty przebieg mieć będzie inauguracyjna edycja sobotnia, gdyż
z towarzyszeniem plusków i błysków zagra nam kompania honorowa WOP
(Wielka Orkiestra Przyrodnicza) oraz Księżyc (mamy pełnię!).

Za wiedzą nieistniejącego Zarządu zaprasza
Obserwator Toruński

PS. Koncert odbędzie się bez względu na liczbę artystów, widzów i pogodę.
Ulotka do wydruku w formacie *.pdf znajduje się na witrynie
Akcja Obywatelska "Ratujmy Nasze Stawy".


wtorek, 3 lipca 2012

Jeszcze stawy nie zginęły! (948)

Wybrałem się nad "Nasze Stawy".
Szedłem drogą, która od dziś nazywa się "Aleją nieżywych topoli"
.



Pomilczeć poszedłem tam i - jak wielu innych - nad wodą poszedłem posiedzieć.
- To jedyne takie miejsce w okolicy.
Niepowtarzalne.



Pewnie będzie takie wyjątkowe już niedługo, bo droga tędy "musi" iść... .



Spychaczem na parę metrów w głąb tą ziemię rozryją, dopływy w betonowe rury
ujmą, kaczki się wypcha i się je do "Muzeum przyrodniczego" da.



Zanim asfaltem zaleją, zanim 6 metrowe ekrany postawią poszedłem na tą przyrodę.



A tam nic specjalnego!

Dwa stawy z paroma setkami żab, biały bez (który jeszcze niedawno oszałamiał
zapachem)
, łączka pełna kwiatków, pałki sterczące z wysokich trzcin. jakieś tam
ptaki jakieś trzciniaki. I miły chłód od wody.
- A żaby wieczorami tak grają, tak grają!



Czy mam jakieś marzenie?
Ano żeby - w ostatniej chociaż chwili - udało się uratować ta naszą Dolinę Rospudy... .
Żeby ten niezwykły kawałek ziemi udało się
wpisać na listę miejsce cennych
i podlegających najwyższej ochronie.




* * *

Za głębokiej komuny był pewien polityk. Nazywał się Cyrankiewicz.
To był inteligentny - i w odróżnieniu od swych partyjnych towarzyszy - człowiek
błyskotliwy i starannie wykształcony. Miał wiele zasług. To on zorganizował
akcję odbicia z rąk gestapo Jana Karskiego.... .
Ponoć był doskonałym politykiem.
- Czy dzisiaj w powszechnej pamięci ktoś mu to pamięta?

Nie!
Wszystko zniweczył jednym zdaniem, które było jego reakcją na niepokoje
czerwcowe w Poznaniu 1956r oku.

Powiedział wtedy: "Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść
rękę przeciw władzy ludowej, niech
będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa
odrąbie (...)."


(...)

Wysoki urzędnik miejski powiedział kiedyś tak:
"Jakie stawy, jakie stawy?
To tylko kałuże, przypadkowe
dziury w ziemi!"

A ja wam powiadam; pamięć o wybudowanych mostach, halach, stadionach przeminie.
- A hańba za zabicie tego miejsca pozostanie.
Na zawsze.

Podziel się