Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pranie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pranie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 września 2012

Dyptyk misiowy (1017)

Dzisiejszy wpis do pamiętniczka ma charakter armijny, gdzie krótko i po żołniersku się pytam.
...i udzielam natychmiastowej odpowiedzi.

Znacie? No to obejrzyjcie!






















Tym obrazkiem po mocnych fotograficznie dniach odpoczywam.
- Intensywnie.

poniedziałek, 17 września 2012

Historyczny moment (1006)

Dzisiaj jest historyczny moment!

Zmuszony przez koncern Google (właśnie straciłem tego przyjaciela!) przechodzę na nowy
- nieakceptowany przez mnie - interfejs obsługi bloga. Może kiedyś polubię to toporne narzędzie... .

Dla Szanownych Obserwatorów (oprócz koślawo poustawianych zdjęć) to pewnie będzie zmiana żadna
- dla mnie osobiście: KOLOSALNA.























 ...a poza tym nie mam większych zmartwień czego i Wam serdecznie życzę!

PS. Tak, tak! ONI wiedzą lepiej co jest nam potrzebne do szczęścia!
Mamy być (i wszyscy jesteśmy?) tylko konsumentami: 


poniedziałek, 2 stycznia 2012

Sikora bogatka (780)

A było to tak.
Z rana samego nieco mglisto, ale około 10-tej pokazało się słońce.
W całej krasie swej!
Jakże czekałem na to słoneczko od wielu dni beznadziejnie pochmurnych.
A tu proszę - samo Ono w całej krasie.... .
Od rana.
- No to wio: na fermę bogatkowych sikor!

Jak wiadomo ferma znajduje się przy bloku, na ogrodzonym siatką skrawku
ziemi przeznaczonym na rozwój lokalnego ptactwa typu parkowego.


* * *

Kiedy przyjechałem, jeszcze na stanowisku żadnej nie było.
Cierpliwość popłaciła i po kwadransie zauważyłem ją.
A Ona jak jak to Ona, była nieśmiała i sporo droczyła się przed pokazaniem.
- Lękliwie w gałęziach ogólnie się chowała.



Zrozumiałem, że muszę być cierpliwy.
One już takie są: skromne i nie chcące się rzucać w oczy.
- Wreszcie podfrunęła we właściwe miejsce.



Dalej już poszło jej gładko i seriami: skok do karmika, ziarnko porwane
i na gałązkę rozłupywać je. Poruszała się tak szybko, że nie nadążałem
z robieniem zdjęć.



Błyskawicznie i z apetytem łupała sobie te ziarnka.

I taką ją będę pamiętał.
Ostatecznie nie mamy w życiu aż tak wielu magicznych chwil!

Podziel się