Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stare MIasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stare MIasto. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 lipca 2018

SAMOTNOŚĆ KLOWNA - Tylko dla bogatych (1995)

Jeżeli czas to pieniądz, a masz go sporo to jesteś bogaty. Jak wiadomo na co dzień z tak pomyślaną zamożnością to jednak różnie bywa: raz pieniądze są a raz ich nie ma. I to samo dzieje się z Twoim czasem.

Niemniej jednak gdybyś - Drogi Obserwatorze Obserwatora - poczuł się  p r a w d z i w i e  bogaty zajdź tutaj. Czeka Cię godzina pięknego oglądania! W ciszy, skupieniu i z zapartym tchem.

Decydując się na takie spędzenie czasu wiedz, że znajdziesz się w pośród samych Rockefelerów... .

A jeśli dotrwasz do końca to oznaczać będzie, że nucąc "Blue Canary" znalazłeś się w elitarnym towarzystwie. ...i wcale tak nie będzie z powodu Twojej czasowo-finansowej zamożności!
- Jak by nie było... życzę Ci abyś był bogaty!

Dzisiejsza notka zdjęciami luźno nawiązuje do wstępu. Objęte fotografiami wydarzenie odbyło się niedawno na rynku Starego Miasta w Toruniu i nijak ma się do poziomu aktywności Slavy Polunina (Вячеслав Полунин).

Niemniej jednak zdarzenie było fotografowalne na dowód czego te parę zdjęć ku pamięci przedstawiam.











piątek, 29 kwietnia 2016

RETROSPEKTYWA - 21/24 - Tryptyk miejski - Warszawa 1/3 (1605)






















                                                     Z perspektywy prowincjusza.
No było się w stolycy raz czy dwa! Duże domy tam mają.
Pałac Kultury i Sztuki też (w górę szybką windą a z powrotem
piechotą po schodach!)
oraz zoo w którym jeszcze nie byłem.
Jakoś tak tam zbyt szumnie, dużo i daleko jak dla mnie.
- No dobra, parę ładnych miejsc też tam majo!






















Dawno, dawno temu (kiedy jeszcze byłem młodym i przystojnym
a 2 metrowym blondynem!)
przydarzyła mi się taka oto historia.

Będąc w latach młodości zapalonym rowerzystą nie mogłem swojej
pasji rozwijać a to za sprawą braku własnego roweru. Kiedy więc
dorosłem onże brak rekompensując sobie zapałałem jeszcze większą
miłością do jednośladu korzystając z niego na licznych drożach
i bezdrożach, czasami nawet w sposób mocno nieumiarkowany.

I zdarzyło się tak, że pewnego razu (a lato było słoneczne tego roku)
bardzo zapragnąłem na mym czerwonym, rometowym jednośladzie
marki "Olimp" pojechać Gdzieś. Następnego dnia nie wiadomo dlaczego
wstałem o 2 w nocy i wsiadłem na rower kierując się tam gdzie jest
cywilizacja, czyli na wschód.

Po jakichś wielu godzinach się zorientowałem, że ni z tego ni z owego jestem
w połowie drogi do Stolicy! Tak więc czy pojadę w te czy wefte już
znaczenia nie miało. Zmierzch już zapadał gdy półprzytomny ze zmęczenia
dojechałem do jakiegoś miasteczka na górce. Szykownej pani zadałem więc
roztropne pytanie:

- Pani! A co to za miasto?!
- Jak to co to za miasto? Stare Miasto!
- No tak, ale w jakim mieście..
.?

Po tym ostatnim pytaniu kobieta - oglądając się trwożliwie - w popłochu
oddaliła się.

Dojechałem w końcu do jakiegoś tam tunelu, przy którym były wysokie
kamienne schody sięgające aż do nieba. Posiedziałem sobie dumając czy:
wdrapać się po nich o własnych siłach i od razu umrzeć ze zmęczenia, czy
też chowając dumę do kieszeni poprosić kogoś o pomoc w zataszczeniu
roweru na górę.

Ujrzawszy oczyma wyobraźni, jak ja - przystojny a 2 metrowy blondyn -
kogoś proszę o pomoc zawstydziłem się i tytanicznym wysiłkiem woli
wdrapałem się na górę... . Oj było o czym pogadać z tym gościem co na
słupku ponoć do dziś nadal tam stoi... .

PS. Te zdjęcia powstały przy zupełnie innej okazji.




















środa, 14 stycznia 2015

Czwarty król 2/2 (1483)

A dlaczegóż to tak wielkim oburzeniem pałam na to
urzędnicze wydarzenie? Ciśnienie podnosi mi fakt, że
od podstaw tworzy się jakieś pseudo tradycyjne
widowiska mając do dyspozycji piękne tradycyjne wzory
do naśladowania i twórczego rozwijania.

W takim kształcie to sobie największe miasto w regionie
czy Chełmża może imprezy organizować a nie dumne miasto
Toruń osobiste Muzeum Etnograficzne posiadające.
- Na zakończenie jeremiady pytam się uprzejmie: kto ma 
stosowne wzory regionowi dawać jak nie miasto Toruń?!

A w "Etnomuzeum" specjaliści od tradycji siedzą i - na szczęscie -
robią swoje wiedząc, że to się na coś zda!
- Im by oddać imprezę w arendę.

Myślę, że to grono jest w stanie wymyślić coś co będzie
twórczym połączeniem pięknych polskich tradycji bożonaro-
dzeniowych adoptowanych do współczesności.

Niechby więc nawet i te europejskie akcenta były! Toć się przed
nimi całkowicie nie bronię, tyle że proporcje - mocium panie -
proporcje zachowanymi winne być! Jako człowiek wierzący
jestem głęboko przekonany, że środowisko etnomuzealników
potrafi zrobić imprezę po której piękny hyr po Polsce pójdzie!

I wtedy nawet "Rzepa" obrażona na Toruń o naszym mieście
napisze! To jest sprawa z zeszłego roku gdy ogólnopolskie media
za "Rzplitą" wkopały się polegając na dostarczonych informacjach
z których niejasno wynikło że "żywe zwierzaki u nas w orszaku 
będą szły". A faktycznie to plastikowe one jak zawsze były.

*    *    *
A co z tytułowym czwartym królem? Otóż jednogłośnie
przyznaję ten tytuł twórcy wczorajszo-dzisiejszej fotogalerii.
sigisfoto to ten który się był poświęcił i uwiecznił Wydarzenie to.
- A reszta niech będzie obrazami do oglądania.
W skupieniu.


Uwaga! Jedno ze zdjęć szczególnie wysoko sobie cenię.
Proszę nie informować mnie o które z nich chodzi.
- Przecież to widać!












Podziel się