- Jak by nie było... życzę Ci abyś był bogaty!
środa, 4 lipca 2018
SAMOTNOŚĆ KLOWNA - Tylko dla bogatych (1995)
- Jak by nie było... życzę Ci abyś był bogaty!
Autor:
Obserwator Toruński
o
05:13
0
komentarze
Etykiety: klown, Slava Polunin (Вячеслав Полунин), Snow Show, Stare MIasto, Toruń, Toruńska Agenda Kulturalna, ТАК
piątek, 29 kwietnia 2016
RETROSPEKTYWA - 21/24 - Tryptyk miejski - Warszawa 1/3 (1605)
Z perspektywy prowincjusza.
No było się w stolycy raz czy dwa! Duże domy tam mają.
Pałac Kultury i Sztuki też (w górę szybką windą a z powrotem
piechotą po schodach!) oraz zoo w którym jeszcze nie byłem.
Jakoś tak tam zbyt szumnie, dużo i daleko jak dla mnie.
- No dobra, parę ładnych miejsc też tam majo!
Dawno, dawno temu (kiedy jeszcze byłem młodym i przystojnym
a 2 metrowym blondynem!) przydarzyła mi się taka oto historia.
Będąc w latach młodości zapalonym rowerzystą nie mogłem swojej
pasji rozwijać a to za sprawą braku własnego roweru. Kiedy więc
dorosłem onże brak rekompensując sobie zapałałem jeszcze większą
miłością do jednośladu korzystając z niego na licznych drożach
i bezdrożach, czasami nawet w sposób mocno nieumiarkowany.
I zdarzyło się tak, że pewnego razu (a lato było słoneczne tego roku)
bardzo zapragnąłem na mym czerwonym, rometowym jednośladzie
marki "Olimp" pojechać Gdzieś. Następnego dnia nie wiadomo dlaczego
wstałem o 2 w nocy i wsiadłem na rower kierując się tam gdzie jest
cywilizacja, czyli na wschód.
Po jakichś wielu godzinach się zorientowałem, że ni z tego ni z owego jestem
w połowie drogi do Stolicy! Tak więc czy pojadę w te czy wefte już
znaczenia nie miało. Zmierzch już zapadał gdy półprzytomny ze zmęczenia
dojechałem do jakiegoś miasteczka na górce. Szykownej pani zadałem więc
roztropne pytanie:
- Pani! A co to za miasto?!
- Jak to co to za miasto? Stare Miasto!
- No tak, ale w jakim mieście...?
Po tym ostatnim pytaniu kobieta - oglądając się trwożliwie - w popłochu
oddaliła się.
Dojechałem w końcu do jakiegoś tam tunelu, przy którym były wysokie
kamienne schody sięgające aż do nieba. Posiedziałem sobie dumając czy:
wdrapać się po nich o własnych siłach i od razu umrzeć ze zmęczenia, czy
też chowając dumę do kieszeni poprosić kogoś o pomoc w zataszczeniu
roweru na górę.
Ujrzawszy oczyma wyobraźni, jak ja - przystojny a 2 metrowy blondyn -
kogoś proszę o pomoc zawstydziłem się i tytanicznym wysiłkiem woli
wdrapałem się na górę... . Oj było o czym pogadać z tym gościem co na
słupku ponoć do dziś nadal tam stoi... .
PS. Te zdjęcia powstały przy zupełnie innej okazji.
Autor:
Obserwator Toruński
o
05:34
0
komentarze
Etykiety: Chopin, kolumna Zygmunta, Łazienki, pałac kultury i Nauki, Politechnika Warszawska, socrealizm, Stare MIasto, stolica, syrenka, szlachcic, Warszawa, Wilanów, Złote tarasy
środa, 14 stycznia 2015
Czwarty król 2/2 (1483)
A dlaczegóż to tak wielkim oburzeniem pałam na to
urzędnicze wydarzenie? Ciśnienie podnosi mi fakt, że
od podstaw tworzy się jakieś pseudo tradycyjne
widowiska mając do dyspozycji piękne tradycyjne wzory
do naśladowania i twórczego rozwijania.
W takim kształcie to sobie największe miasto w regionie
czy Chełmża może imprezy organizować a nie dumne miasto
Toruń osobiste Muzeum Etnograficzne posiadające.
- Na zakończenie jeremiady pytam się uprzejmie: kto ma
stosowne wzory regionowi dawać jak nie miasto Toruń?!
A w "Etnomuzeum" specjaliści od tradycji siedzą i - na szczęscie -
robią swoje wiedząc, że to się na coś zda!
- Im by oddać imprezę w arendę.
Myślę, że to grono jest w stanie wymyślić coś co będzie
twórczym połączeniem pięknych polskich tradycji bożonaro-
dzeniowych adoptowanych do współczesności.
Niechby więc nawet i te europejskie akcenta były! Toć się przed
nimi całkowicie nie bronię, tyle że proporcje - mocium panie -
proporcje zachowanymi winne być! Jako człowiek wierzący
jestem głęboko przekonany, że środowisko etnomuzealników
potrafi zrobić imprezę po której piękny hyr po Polsce pójdzie!
I wtedy nawet "Rzepa" obrażona na Toruń o naszym mieście
napisze! To jest sprawa z zeszłego roku gdy ogólnopolskie media
za "Rzplitą" wkopały się polegając na dostarczonych informacjach
z których niejasno wynikło że "żywe zwierzaki u nas w orszaku
będą szły". A faktycznie to plastikowe one jak zawsze były.
* * *
A co z tytułowym czwartym królem? Otóż jednogłośnie
przyznaję ten tytuł twórcy wczorajszo-dzisiejszej fotogalerii.
sigisfoto to ten który się był poświęcił i uwiecznił Wydarzenie to.
- A reszta niech będzie obrazami do oglądania.
W skupieniu.
Uwaga! Jedno ze zdjęć szczególnie wysoko sobie cenię.
Proszę nie informować mnie o które z nich chodzi.
- Przecież to widać!











Autor:
Obserwator Toruński
o
05:38
0
komentarze
Etykiety: Dzieci, Nowe Miasto, Orszak Trzech Króli, Parada, prezydent, sigisfoto, Stare MIasto, tłumy, żłobek
Podziel się






































