Znałem człowieka który znał Steda. I onże opowiedział mi następującą historyjkę. Poeta dostawszy pieniądze za jakąś książkę kupił sobie dobre ubranie z płaszczem włącznie. No i kiedy tak paradował zobaczył jakiegoś nieboraka trzęsącego się z chłodu. A zimno wtedy było! Wiele nie namyślając się podarował mu ten przed chwilą kupiony płaszcz... .
- Taki był Edward Stachura.
Moda na Stachurę (a była taka!) dawno przeminęła (?), a mój Serdeczny Przyjaciel (jak i całe rzesze innych młodych ludzi) nosił się był wtedy "po stachurowemu".
W nieznanych mi osobiście Grochowicach (daleko to od nas!) odbyła się parę dni temu 36-ta z kolei STACHURIADA. Warto pamiętać, że od tego miejsca zaczęła się słynna książka "Siekierezada albo zima leśnych ludzi". Kto jeszcze jej nie zna niech przeczyta, a i obejrzenie filmu nakręconego na podstawie tej książki (o tym samym tytule) też przybliży nas do Poety.
Nie śledzę na bieżąco, ale bywają też i wydarzenia czerpiące inspirację z Jego twórczości: https://tiny.pl/z97kfdcry
Ogółem tego dnia przejechano 54 km trasą https://tiny.pl/5442mcq_2

















