Główne miejsce akcji: ul. Rolnicza to
(także) parę bloków
socjalnych. Krótko mówiąc: jedno z toruńskich centrów biedy.
Gdzie: Spotykam Go na Wrzosach przy
"Polo Markecie".
Jak mi wyjaśnił:
w pobliżu takich miejsc trzeba ich szukać.
W ciemnych zakamarkach to można po dziobie dostać.
To gdzie narkomani mają przychodzić kraść jak nie tutaj?!
No i wtedy spotykają mnie... . - Dodaje z uśmiechem.
- Spotkanie kontynuujemy na Jego terenie.
On. Zdzisław, na co dzień
"Majster", certyfikowany streetworker
z 25 letnim stażem ćpuna i alkoholika. Od 20 lat
"czysty" pomaga
innym wyleźć z nałogów, czy choćby nie wpaść w nie. Człowiek
który wie co to znaczy pukać w dno od spodu. Mówi o sobie,
że
"pewnego razu dotknął mnie Bóg i uleczył". I od tego czasu
"Majster" ma swoją misję.
po prostu pomaga innym.
Komu: Tym
co tutaj mieszkają, tym co sobie nie radzą w życiu. Tym
co się nie załapali na
"modę na sukces", tym co zwyczajnie są w biedzie,
równie
ż i takiej prawdziwej, głodnej normalnego jedzenia.
Marzenia: Mieć lepszy motor i namiot do organizowania imprez
dla dzieciaków. Może wojsko pomoże?! Kaszana będzie zupełna
jak na imprezie popada... . Trzymaj kciuki za słońce!
Krótka rozmowa: No wiesz, czasami aby komuś pomóc to wystarczy
tylko być. Słuchać i rozumieć, mieć czas dla drugiej osoby. Tylko tyle
i aż tyle! I to działa. Naprawdę! Sam spróbuj.
Przyszłość: Na razie jesteśmy umówieni na obfotografowanie
imprezy którą On organizuje na swoim terenie dla dzieciaków.
Do tego czasu może dowiem się o Nim więcej.
- Na dzisiaj musi wystarczyć specjalnie dla Was zrobiona
runda honorowa i te parę obrazków.