- Co cieszy.
- Sigisfoto pozdrawiam serdecznie Cię!
Autor:
Obserwator Toruński
o
17:57
0
komentarze
Etykiety: aparat fotograficzny, kartofle, Koniuchy, PIXEL 2, sigisfoto, telefon komórkowy, Toruń, zdjęcia nocne

Chociaż to nie wyjazd do sąsiedniej Bydgoszczy to jednak przygotujmy się starannie do sobotniej
wycieczki na świętowanie Europejskich Dni Ptaków ("Towimor", godz. 9:00) pamiętając, aby ze sobą
zabrać:
1. Lornetkę. Może być trofiejna ruska (jestem dumnym posiadaczem takiej!), w ostateczności może
być też luneta strzelecka. Wypasiony sprzęt z noktowizorem nie jest potrzebny, bo wszystko odbędzie się
w biały dzień.
- Szacunkowy czas trwania wyprawy to około 5 godzin, w godzinach 9:00 - 14:00.
2. Aparat fotograficzny. Dobrze jest go mieć, wraz z obiektywem o jak najdłuższej ogniskowej. Fotografia
przyrodnicza jest wymagająca. Im większe ma się oczekiwania od efektu końcowego tym lepszym sprzętem
trzeba dysponować. Rozejrzyjmy się wśród przyjaciół i znajomych, szczególnie tych kompatybilnych
z naszym aparatem. Na tej zasadzie zabierzmy ze sobą sympatyczną sąsiadkę wraz z jej 400 - tką.
Co się będzie dziewczyna nudziła sama w domu w sobotnie przedpołudnie! Przy okazji można jej pomóc
nieść jej obiektyw przypadkowo doczepiony do naszego aparatu.
Uwaga: Sprawdzamy stan naładowania baterii, istnienie porządnie sformatowanej karty w odpowiednim
gnieździe i jeszcze jednej / drugiej w zapasie. Ściereczka do przecierania obiektywu też się czasami
przydaje.
3. Kalosze. Z uwagi na poranną rosę mogą oszczędzić późniejszego kataru. Uwaga! Do nich zakładamy
bardzo długie ciepłe skarpety o mocnych ściągaczach, naciągane na spodnie! Całość wtedy się lepiej trzyma.
Wiem co mówię i lepiej od razu mnie posłuchać. Jeśli ktoś założy wodery to obiecuję się głośno nie śmiać.
4. Coś przeciwdeszczowego."Onet" odgraża się, że ma być w sobotę deszczowo. Specjalnie mu nie
wierzę, ale... na wszelki wypadek trzeba się zabezpieczyć. Gdyby nawet miało padać nic to! Prawdziwi
miłośnicy przyrody za nic mają Jej kaprysy. Jej wolno - ONA może je mieć. Jeśli ktoś ma
przeciwdeszczowy strój w stylu ghille suit to można zadać szyku i go założyć - wszyscy będziemy
mu serdecznie zazdrościć. Jednakże w takiej grupie jego maskujące właściwości dramatycznie zmaleją.
5. Utrwalacz obrazów. Notatnik lub dyktafon, a nawet kamera to serdeczni przyjaciele podczas takich
wypraw! To właśnie dzięki nim można przeżycia minionego czasu odtwarzać jeszcze raz.
6. Wizytówki.To właśnie dzięki nim wyjdziemy z anonimowości, to dzięki nim szeroki świat ma szanse
dowiedzieć się: Kto my? Jaki jest nasz dorobek? Gdzie go pokazujemy? Nawet jeśli będą to karteczki
z odręcznie napisanymi namiarami to doskonale spełnią swoje zadanie. Oczywiście, osoby wysoko majętne
proszone są o niekrepowanie się: lubię mieć w swojej kolekcji wizytówki ze złotymi wytłoczeniami
zaopatrzone w herby oraz inne insygnia... .
7. Dobry humor. Obojętnie jak będzie pamiętajmy, że czeka nas tam wyborne towarzystwo. I Przyroda!
Co prawda na boćka nie ma już co liczyć, ale w takim towarzystwie które rozpoznaje ptaki nie tylko
siedzące dwa metry od nas, ale i te wysoko na niebie czy wprost przeciwnie tuż obok ale zupełnie
niewidoczne a tylko słyszalne.. . - Czeka nas spora frajda i... sporo przyjemnej nauki!
- Do zobaczenia na sobotniej wyprawie.
Autor:
Obserwator Toruński
o
05:13
0
komentarze
Etykiety: aparat fotograficzny, kalosze, kamera, lornetka, notatnik, szpak, wizytówki