Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aparat fotograficzny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aparat fotograficzny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 grudnia 2019

Koniec fotografii (2121)

Na swój własny użytek ogłaszam koniec fotografii. Precyzyjnie rzecz ujmując: koniec dotychczasowego sposobu sporządzania przez mnie większości zdjęć.

Idąc wieczorową porą do sklepu po kartofle wyszło na to, że nie muszę taszczyć ze sobą kilku kilogramów sprzętu fotograficznego aby dla własnych internetowych potrzeb utrwalić coś w pikselach.

Stwierdzam, że wystarczy do zrobienia w miarę przyzwoitego zdjęcia aparat komórkowy PIXEL 2.  A jak doszedłem do tego wniosku?! Prosto.

W wyniku domowo - biznesowego handlu (po bezwstydnie obniżonej cenie co zauważam i za co  dziękuję!) trafił do mnie wspomniany wyrób firmy Google.

Zaimponował mi (oprócz wielu innych wartościowych ficzerów) wspaniałą szybkością, fantastycznie wielką ilością pamięci i zamieszczonym tam aparatem fotograficznym.

Nie to, żeby utknięto w nim jakiejś monstrualnej wielkości obiektyw czy nadnaturalnie wielką dla komórek matrycę. Nic z tych rzeczy! Obiektyw tego urządzenia nadal jest mikroskopijny i takaż jest matryca jego.

Tajemnica wykonywania niezłych zdjęć w ciemności (to zawsze był wyznacznik jakości urządzenia do robienia zdjęć) tkwi w oprogramowaniu.  W s p a n i a ł y m .

Nie wdając się w szczegóły aparat ten robi HDR, ale jednak na tyle sprytnie, że tego specjalnie nie widać a występujące czasami szumy nie dolegają aż tak bardzo monitorowi. Obrazki subtelnie pokazują co mogą w cieniach i uchylają rąbka tajemnicy tego co światłach.
- Co cieszy.

PS. Dzisiejszy wpis dedykowany jest memu pracowitemu druhowi, Autorowi wielu ciekawych zdjęć.
- Sigisfoto pozdrawiam serdecznie Cię!

piątek, 5 października 2012

Lista kontrolna na EDP (1024)























Chociaż to nie wyjazd do sąsiedniej Bydgoszczy to jednak przygotujmy się starannie do sobotniej 
wycieczki na świętowanie Europejskich Dni Ptaków ("Towimor", godz. 9:00) pamiętając, aby ze sobą
zabrać:

1. Lornetkę. Może być trofiejna ruska (jestem dumnym posiadaczem takiej!), w ostateczności może
być też luneta strzelecka. Wypasiony sprzęt z noktowizorem nie jest potrzebny, bo wszystko odbędzie się
w biały dzień.
- Szacunkowy czas trwania wyprawy to około 5 godzin, w godzinach 9:00 - 14:00.

2. Aparat fotograficzny. Dobrze jest go mieć, wraz z obiektywem o jak najdłuższej ogniskowej. Fotografia
przyrodnicza jest wymagająca. Im większe ma się oczekiwania od efektu końcowego tym lepszym sprzętem
trzeba dysponować. Rozejrzyjmy się wśród przyjaciół i znajomych, szczególnie tych kompatybilnych
z naszym aparatem. Na tej zasadzie zabierzmy ze sobą sympatyczną sąsiadkę wraz z jej 400 - tką.
    Co się będzie dziewczyna nudziła sama w domu w sobotnie przedpołudnie! Przy okazji można jej pomóc
nieść jej obiektyw przypadkowo doczepiony do naszego aparatu.
    Uwaga: Sprawdzamy stan naładowania baterii, istnienie porządnie sformatowanej karty w odpowiednim
gnieździe i jeszcze jednej / drugiej w zapasie. Ściereczka do przecierania obiektywu też się czasami
przydaje.

3. Kalosze. Z uwagi na poranną rosę mogą oszczędzić późniejszego kataru. Uwaga! Do nich zakładamy
bardzo długie ciepłe skarpety o mocnych ściągaczach, naciągane na spodnie! Całość wtedy się lepiej trzyma.
Wiem co mówię i lepiej od razu mnie posłuchać. Jeśli ktoś założy wodery to obiecuję się głośno nie śmiać.

4. Coś przeciwdeszczowego."Onet" odgraża się, że ma być w sobotę deszczowo. Specjalnie mu nie
wierzę, ale... na wszelki wypadek trzeba się zabezpieczyć. Gdyby nawet miało padać nic to! Prawdziwi
miłośnicy przyrody za nic mają Jej kaprysy. Jej wolno - ONA może je mieć. Jeśli ktoś ma
przeciwdeszczowy strój w stylu ghille suit to można zadać szyku i go założyć - wszyscy będziemy
mu serdecznie zazdrościć. Jednakże w takiej grupie jego maskujące właściwości dramatycznie zmaleją.

5. Utrwalacz obrazów. Notatnik lub dyktafon, a nawet kamera to serdeczni przyjaciele podczas takich
wypraw! To właśnie dzięki nim można przeżycia minionego czasu odtwarzać jeszcze raz.

6. Wizytówki.To właśnie dzięki nim wyjdziemy z anonimowości, to dzięki nim szeroki świat ma szanse
dowiedzieć się: Kto my? Jaki jest nasz dorobek? Gdzie go pokazujemy? Nawet jeśli będą to karteczki
z odręcznie napisanymi namiarami to doskonale spełnią swoje zadanie. Oczywiście, osoby wysoko majętne
proszone są o niekrepowanie się: lubię mieć w swojej kolekcji wizytówki ze złotymi wytłoczeniami
zaopatrzone w herby oraz inne insygnia... .

7. Dobry humor. Obojętnie jak będzie pamiętajmy, że czeka nas tam wyborne towarzystwo. I Przyroda!
Co prawda na boćka nie ma już co liczyć, ale w takim towarzystwie które rozpoznaje ptaki nie tylko
siedzące dwa metry od nas, ale i te wysoko na niebie czy wprost przeciwnie tuż obok ale zupełnie
niewidoczne a tylko słyszalne.. . - Czeka nas spora frajda i... sporo przyjemnej nauki!
- Do zobaczenia na sobotniej wyprawie.

Podziel się