Poniższą tablicę przekazuję w wieczyste użytkowanie oglądaczom na widomy dowód, że ulica The Beatles to nie jest coś co powstało sobie a muzom lecz fakt powstały całkowicie zgodnie z prawem. - A więc odpowiednia sesja odpowiedniego organu też była. PS. Trochę ostatnio trudno mi się skupić na jednym temacie.
Pan Kazimierz Musiałowski - inicjator powstania tej ulicy - okazał się być człowiekiem nie tylko kontaktowym, ale i niezwykle życzliwym w udostępnianiu swojej przebogatej wiedzy na temat Zespołu.
Gdybyż tylko trafił na właściwego słuchacza! Jestem przekonany, że jeśli ktoś mieni się być fanem Zespołu winien zawrzeć znajomość z autorem książki "764 km dla The Beatles". Można tylko zyskać!
Niezwykła osobowość gospodarza i jego barwny życiorys zasługują raczej na książkę niż na pospieszny wpis w moim Foto-Dzienniku. Aby więc zaostrzyć apetyt tym którzy już być może niedługo poznają Pana Kazimierza podaję adres Jego witryny: http://www.kamusmaraton.pl.
- Warto zajrzeć do Smogorzewca!
Może kiedyś spotkamy się na maratońskiej trasie... .
- Osłabienie wiosenne, bo cóż by innego!
wtorek, 12 kwietnia 2011
3/3 The Beatles - Info dla fanów (550)
Autor:
Obserwator Toruński
o
05:37
0
komentarze
Etykiety: "764 km dla The Beatles", K. Musiałowski, maratony
niedziela, 10 kwietnia 2011
The Beatles nr 2 - Info dla fanów (548)
No i wreszcie dojechałem!
...i na parceli domu nr 2 zobaczyłem.
Kiedy oczy me ujrzały ten obelisk ku czci, to jakżem nie największy fan Zespołu to jednak szczęka mi opadła ze zdumienia... . Na kolana nie padłem, ale coś na kształt podziwu zmieszanego z szacunkiem zaczęło mi się legnąć w głowie.
W związku z tym dokonano przeglądu obelisku.
Systematycznie i szczegółowo.
Przy okazji sporo nawyrzekałem się przy tym, że nie można zrobić dobrego zdjęcia! Bo płot za blisko, bo monument za wysoki i w ogóle to jak mam go sfotografować, aby wszystko widoczne i czytelne było skoro onże obelisk tuż przy siatce stoi?!

Jak widać poniżej można!* Tylko, że trzeba było na drabinę wleźć! W życiu bym na to nie wpadł, gdyby nie właściciel monumentu, który zapewne usłyszał moje mamrotanie i dlatego z domu był wyszedł. Z drabiną!
No i tak poznałem Pana Kazimierza.
...ale o tym to już następnym razem!
* Kiepsko oj kiepsko mi to wyszło! Prawdziwie doskonałe zdjęcie obelisku wraz z domem (i słonecznikiem na dodatek) to zrobił znany toruński fotografik Wojciech Szabelski. Proszę starannie zapamiętać to nazwisko i odszukać w necie Jego dorobek. - Jest kogo podziwiać!
Autor:
Obserwator Toruński
o
05:16
0
komentarze
Etykiety: K. Musiałowski, Smogorzewiec, ul. The Beatles
Podziel się
