Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janusz Nowak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janusz Nowak. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 grudnia 2017

Tropiciel (1925)

ON wyjątkowo dzielnie znosił moją obecność! Jako miłośnik dostępnej mi przyrody zadawałem mu tysiące pytań ogólnych i szczegółowych, służbowych (?!) i prywatnych, ważnych i błahych... .

O ludzi bliskich, znanych i nieznanych też. Znosił to cierpliwie z wyrozumiałością człowieka który niejedno w życiu widział, zjadł a wypił i doświadczył.

Czasem podniesienie ręki wystarczyło żeby się wyłączyć. Uważne rozglądanie się. A potem znowu zdecydowany marsz w sobie wiadomym kierunku, kluczenie po własnych i leśnych tropach.

Czasem łoś przebiegł drogę tak szybko, że nie sposób było go złapać na matrycę. Czasem sarny zerkły ciekawie z za pagórka.

Były też odległe daniele w wielkiej chmarze.

Po raz kolejny sprawdziła się stara prawda, że kiedy idzie się w grupie (a choćby i tak małej jak dwuosobowa) to ma się przyjaciół,. ale zdjęć zwierzęcych mocno przybliżonych to raczej nie-nie!

...ale - jak widać - i tak mieliśmy szczęście!

Cały wdzięczny za wspólną wyprawę te 20 kilometrów w nogach zapamiętam na długo :-)










Podziel się