Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adam Wajrak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adam Wajrak. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 lipca 2011

Cud albo cichym ścigał on lotem (645)

Proszę Pana!

Czy Pan naprawdę myśli, że te wszystkie cudowne zdjęcia ptaków w wielkim zbliżeniu to powstały ot tak sobie, z przypadku?! ...że gość wyszedł sobie w południe na spacerek za miasto z długim obiektywem - patrzy a tam makolągwa, sokół czy inny orzeł i... i już go pikselami ma?!
- NIE, proszę pana!

Zdjęcie w tym trybie to można sobie zrobić co najwyżej takie:



A te wszystkie cudowne zbliżenia ptaków, te ich gody, walki o terytorium czy pożywienie to powstają zawsze prawie w laboratoryjnych warunkach. I są na to dwa sposoby.

  1. Najpierw jest budowa kryjówki w odpowiednim miejscu. Taka 2 x 3m, żeby przynajmniej 2-3 osobników ze super aparatami wygodnie przez przez parę dób pod rząd się zmieściło. Dach w niej musi być porządny a całość zamaskowana i stale zarastająca zielenią. Do takiej ziemnej budy wchodzi się za ciemnego i tylko o takiej porze się wychodzi, coby ptaki i inne zwierzęta ruchu nie widziały.
    - Oprócz pożywienia dla siebie, butelka i wiadro są tam niezbędne.
  2. Potem przed tą budą wykłada się systematycznie pożywienie. Prawie codziennie przez parę tygodni. Lub miesięcy. Może to być przejechane (a rozćwiartowane zwierzę) od leśników, padlina z mięsnego czy też ćwiartki świeżego kurczaka lub innej krowy z supermarketu.
  3. Jeśli do tego ma się spor-o-o-o--ro wolnego czasu to przepiękne zdjęcie mamy zagwarantowane jak w szwajcarskim banku!
Gdyby ktoś był niecierpliwy a posiadał brzęczący i szeleszczący ekwiwalent dużej ilości wolnego czasu to uprzejmie informuję, że wystarczy dzisiaj zapłacić 250 zł za dobę i odpowiednia czatownia znajdzie się sama.
- I to jest sposób pierwszy.

Drugi sposób wiąże się z posiadaniem większej ilości wiedzy. Wystarczy wiedzieć chociażby tylko tyle co Adam Wajrak. Wiedząc gdzie i co z pierzastych przebywa, jak toto się zachowuje, jakie zwyczaje ma podkłada się takiemu ptaku radyjko z właściwymi głosami i ...już!

Samczyk słysząc wabiącą go samiczkę (lub na odwrót!) przylatuje z pobliża. A my nakryci co najmniej szalem snajperskim, ukryci przemyślnie pod siatką, a odziani maskująco cykamy i cykamy cudowne zdjęcia ptaszka siedzącego na umyślnie wbitym w ziemię patyku na wodą. Takiemu (wymarzonemu przez mnie zimorodkowi) na przykład zdjęcia robimy.
- No i jest wtedy wlepiać w co błękitne oczy swe... .

* * *
Sympatyczny Pan Z Rodziną który raczył był życzliwie słuchać mej przemowy był naprawdę staranie wychowany! Razem z Małżonką i Dziećmi każdy i kolejno dopytywał szczegółów a ja oferując im swoją ubogą wiedzunię na temat fotografii przyrodniczej nadymałem się coraz bardziej... .

Mając tak wdzięcznych słuchaczy, których zainteresowanie wciągało w temat i sprzyjało snuciu coraz bardziej detalicznych opowieści z nieba oka jednak nie spuszczałem! Gadanie gadaniem, ale przytomnie rozglądać się za ptactwem (zawsze i stale!) toć jest to przecież święty obowiązek.

I ten obowiązek został nagrodzony tak.




Świat potrafi być piękny bardzo!

Podziel się