Strony
(Przenieś do…)
STRONA GŁÓWNA
O MNIE
WSPANIAŁY PORTRET PSA
MERCEDES POTRZEBNY
TORUŃSKIE GRAFFITI
PORTRETOWNIA TORUŃSKA
JAK ZOSTAŁEM MICKIEWICZEM
STELLA POLARIS
PARADA RÓWNOŚCI
SPRZEDAWCA LICZB LOSOWYCH
▼
wtorek, 12 stycznia 2010
Urbi et sobie (105)
›
Jadę i nic nie widać. I rzuca. Ogółem jakoś tak niebezpiecznie jest. Na krawędzi rzekłbym był, co raz mi. Chociaż w kabinie przytulnie jest....
2 komentarze:
‹
›
Strona główna
Wyświetl wersję na komputer