Strony

piątek, 24 marca 2017

Z wizytą u niej (1776)

Tak tylko na chwilę wpadłem do niej. Zachciało mi się rozejrzeć, rozpatrzyć w sytuacji zamarzyło mi się.


Nie, to jeszcze nie ten moment gdy płynę... . Na razie z brzegów na przeszpiegi się wybrano. W poszukiwaniu wymarzonych zimorodków także. Jakoś ich tutaj osobiście mi obiecanych - Panie Marcinie - wcale nie dojrzałem! Jakby tak miało po wyprawie być - trudno się mówi: kobyłka stanie u płota!


Mimo iż to górski jej odcinek teraz płynie wolno, po błoniach rozlewa się. Kapryśnie ona się rozpływa zatapiając, podtapiając i zalewając.


I tak ma być, bo takie jej prawo: Drwęca to rezerwat przyrody.



Zachodzi tylko pytanie: a po co nam na niej zbudowane w przeszłym roku stanice wodne?!


Nam tu cywilizacyji nie trzeba!
- Dziko ma być.