Strony

środa, 1 kwietnia 2015

Nieudane wnuki hippisów (1538)
















W skrócie jest tak: na początku byli hippisi, potem anarchiści 
a teraz mamy alterglobalistów. Tak w znacznym uproszczeniu
się nazywają buntownicy charakterystyczni dla następujących
po sobie pokoleń. 

Nasza lokalna odmiana tych ostatnich to wyjątkowo szpetne
zjawisko mające (poprzez mazactwo naścienne) sporo
wspólnego z kibolkiem elanowskim.  

A któż to ten kibolek? To bezprawny (najczęściej) nastoletni nosiciel
szalika "Elany", taki co znaczy "swój rewir" byle czym i byle jak tylko
wstyd Klubowi przynosząc.

Dziwię się, że prawdziwi kibice "Elany"  których cenię za wierność
i oddanie barwom klubowym tolerują w swoich szeregach takie
cosie działające na szkodę.

Szlachetnie brzmiąca nazwa "alterglobalista" sugeruje służbę
wyższym celom społecznym. No nie zawsze idzie im to w zgodzie 
z prawem, ale jakoś tak przyjęło się, że warto przyklaskiwać, 
tym alterglobalistom boć szlachetne im cele przyświecają. 

Może i nawet oni są romantycy, a my romantyków oraz innych
Szopenów oraz Mickiewiczów lubim!
Wszak ekstaza nas ogarnia
gdy Oni dodatkowo władzy na ręce od czasu do czasu spojrzą... .
- No i za to ostatnie to nic tylko brawa i brawa im bić?!

Dlaczegoż więc nie mam obrzękłych od klaskania prawic? Ano
dlatemu
że nie ma czemu / komu klaskać! W naszym toruńskim
wydaniu kibolek przebrał się za alterglobalistę lub też wespół zespół
dewastują wspólną przestrzeń swoimi koszmarnymi mazami.

Wandalizacja przestrzeni została przez nich źle zaadresowana.

Jeżeli napis "władza#precz" ma działać to niech precyzyjnie
co do miejsca obraża swoją wulgarną formą wypowiedzi adresatów
a nie zwykłych mieszkańców.

Co to za odwaga ciemną nocką na odwrotnej stronie ekranu
akustycznego nabazgrać coś co będą widzieli dzień w dzień tylko
zwykli mieszkańcy a nie mająca być obrażoną niedobra władza?!

Druga rzecz, że ona władza sama się podkłada. Pozostawianie tak
rozległych a dramatycznie pustych przestrzeni samym faktem swego
nudnego istnienia prowokuje wręcz do zagospodarowania... .

No to ci alterkiboliści zagospodarowują te ekrany znakami swego
prymitywnego istnienia. W ten oto sposób.



PS. Chodzą słuchy, że władza w ramach przeciwdziałania one feralne
ekrany ma pobsadzać pnączami, tak by nie dawać pola do mazania.
Całość jest dosyć prawdopodobna, bo właśnie te ekrany po to są
tak koszmarnie drogie,  że przeznaczono je do obsadzania pnącymi
się zieleniami co to nawet w zimie zielonymi są.

Już teraz się cieszę z tego rozwiązania! Toruń zyska sławę i chwałę
"zielonego miasta" (no mocny to jest punkt w promocji!)
a  obraźliwe mazy przestaną być wątpliwą wizytówką Torunia co
tu i teraz na każdym kroku u nas się dzieje.
- Chwalmy Wszyscy Dobrą Władzę!