Strony

wtorek, 6 września 2011

Dinozaury (662)

Ku swemu zaskoczeniu niespodziewanie znalazłem się w rozdyskutowanej z nudów kolejce.
- I tam usłyszałem, że:
  • w dniu dzisiejszym...
  • na pierwszym początku tak zawsze bywa...
  • no fakt autentyczny to był!
  • najprawdziwsza - pani kochana - to jest prawda...
- Pomyślałem o dinozaurach.

(...)

Jakich znowu dinozaurach?!
TAKICH!



Tym gadaniem wypadł na mnie - jeden z drugim - niespodzianie!



Pazurami, grzebieniem i zębiskami postraszył...



Popatrując chytrym oczkiem - czy słuchacze odpowiednio czujnie słuchają - co raz to nowe temata rozwijano.



Ogółem nie było jednak aż tak strasznie!
Nawet elementów humorystycznych nie brakowało.



Tak to już jest z tymi... dinozaurami!
Tym bardziej, że sam nawet nie wiem kiedy włączyłem się do ich rozmowy.



Mój wkład do dyskusji polegał na wsparciu wątku anegdotą* o tym, że:
  • dawniej to panie dopiero było, nie to co teraz!
Wieczorem patrząc w lusterko nie mogłem uwierzyć własnym oczom.
Jak ten czas szybko leci!



* A oto wyżej wymieniona anegdota opowiedziana wcześniej przez Barbarę Włodarczyk.
Otóż przechadzając się kiedyś po którymś ze słynnych rosyjskich deptaków ("Патриарше пруды"? - Pamiętacie "Mistrza i Małgorzatę?)
spotkała kiedyś Opowiadacza Anegdot (W ten sposób ludzie też tam zarabiają na życie! )
Na jej pytanie:

- A kiedy było lepiej: za pierestrojki czy za Stalina?
Ówże wiekowy pan przytomnie odpowiedział:
- Oczywiście, że za Stalina było lepiej!
A dlaczego...!?
- Proszę pani!
Dziewczyny były młodsze!